Człowieku weź się ubierz, bo oczy bolą! – jak ważny jest strój dla naszego wizerunku

Design

„Bujać to las, ale nie nas”, „Lepiej się z mądrym zgubić niż z głupim szukać”, „Jak masz cug, a nie masz ciągu – popij czystej… z wodociągu” – polskie przysłowia i powiedzonka są nieocenioną wartością  naszego narodu, pozwalają metaforycznie wrazić cały wachlarz uczuć. Każdy z nas raz na jakiś czas, zakrzyknie z zachwytem „kurka wodna, ależ pięknie” lub solidnie przeklnie „psia kość jego mać”. Przysłowia są wiecznie żywe i dobrze, bo ludowe mądrości mogą nas dużo nauczyć w XXI wieku.  Ale błagam niech ktoś mi pokaże tego mędrca, który przed wiekami oświadczył wszem i wobec, że „to nie szata zdobi człowieka”.

Mówiąc te słowa biedak chyba nie zdawał sobie sprawy z tego, że Polacy wezmą sobie jego oświadczenie aż tak serio i ze śmiertelną powagą, konsekwentnie do bólu, będą przestrzegać tej „złotej” zasady. Po tym haśle żadne tam : „jak cię widzą, tak cię piszą” albo „pierwsze wrażenie robi się tylko raz” nie są już w stanie przekonać naszych rodaków do tego, że ubiór to ważna i poważna rzecz!

Mimo, iż od lat znana jest teoria, że tylko 7 % odbieranych przez nas informacji w komunikowaniu się z innymi osobami wnioskujemy ze słów, 38 % z tonu głosu, a pozostałe aż 55 „wyczytujemy” z mowy ciała i wyglądu zewnętrznego – to nadal nie doceniamy kwestii ubioru i jego znaczenia dla naszego wizerunku. Dobrze skrojony garnitur, piękne buty, charakterystyczne oprawki okularów to elementy, które diametralnie mogą zmienić to jak odbiera nas otoczenie. Większość z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, jak łatwo możemy manipulować odbiorcą i podprogowo wpłynąć na jego osądy poprzez przemyślany dobór stroju i dodatków. Stylizacja, trendy i obowiązujące kanony mody – to wciąż niedoceniany obszar kreacji wizerunku i komunikacji. Podczas pierwszych kontaktów ludzie w ogromnej mierze oceniają siebie po tym, jak są ubrani i jak wyglądają. Czasami wystarczy mały element stroju – aby kompletnie skreślić nas lub zaakceptować jako – eksperta w danej dziedzinie, osobę godną zaufania, kreatywną, dystyngowaną, poważną lub zabawną – co kto woli. Zabiegi takie nie są skomplikowane. Moda w biznesie nie zmienia się bowiem tak często jak codzienne, obowiązujące, sezonowe trendy i zdecydowanie łatwiej opanować jej tajniki.

Dlatego też na BOGA! Nie lekceważmy jej! Szczególnie w oficjalnych, publicznych wystąpieniach, kontaktach z mediami czy partnerami biznesowymi pamiętajmy, że moda nie jest niepotrzebnym wymysłem czy zbędnym dodatkiem, ale bardzo ważnym elementem komunikacji.

Ileż to razy oglądając wystąpienia rodzimych celebrytów  czy specjalistów od czegoś tam, myślałam, że zaraz wypali mi oczy i planowałam organizację szybkiej akcji CSR – Zrzućmy się na lustro dla Pana X czy Y, bo najwyraźniej jeszcze nie ma w domu.  Bloger Wojciech Szarski w jednym z wydań „Wysokich Obcasów” nie pozostawił suchej nitki na stylizacjach osób, które codziennie oglądamy w telewizji: „Lis jest chodzącym dramatem. Tusk – poprawnym nudziarzem. Kwaśniewski ubiera się dobrze, ale kolorystyka świadczy o tym, że koszule i krawaty dobiera mu żona” – mówi. 

A Ty jak jesteś dziś ubrany?