Reklama społeczna – czy musi szokować!?

Reklama społeczna jak i każda inna ma na celu zwrócenie uwagi zarówno na siebie jak i na produkt. Niesie za sobą nie tylko siłę perswazji ale i głębszy przekaz, w miejsce pustych sloganów, do których przyzwyczaiły nas media masowe. Od komercyjnych reklam wyróżnia ją przede wszystkim chęć zmiany postaw i zachowań społecznych. Czy kontrowersyjne i szokujące kampanie reklamowe są w stanie zmienić rzeczywistość? Czy nadal jesteśmy wyczuleni na drastyczne obrazy, które mają nas poruszyć i skłonić do przemyśleń?

Smacznego!

Reklama społeczna tak jak i komercyjna wciąż musi podążać za trendami i coraz to nowymi pomysłami aby wpłynąć na opinię publiczną i przekazać swój komunikat perswazyjny. Udało się to ruchowi Polskiego Czerwonego Krzyża, który to w maju tego roku zaskoczył klientów warszawskich restauracji. W trakcie i po skończonym posiłku korzystali oni z serwetek z fotografią głodnych dzieci. W tym samym miejscu twórcy reklamy nie omieszkali nie wspomnieć, iż aż co czwarte dziecko w Polsce jest niedożywione. Kampania „Okruszki to za mało” promowała program Godne Dzieciństwo wraz z akcją SMS. Z pewnością na niejednym obżartuchu zrobiła nie lada wrażenie. Czyż nie o to chodzi?

„Tak będziesz wyglądał w najlepszym wypadku”

Kolejnym ciekawym pomysłem na reklamę społeczną okazała się aplikacja przygotowana na iPady. Dzięki wizualizacji możemy uświadomić sobie do jak tragicznych skutków może doprowadzić np. jazda pod wpływem alkoholu. Jest to kolejna odsłona kampanii „Prędkość zabija. Włącz myślenie”, realizowanej przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Zobacz jak Ty możesz wyglądać w najlepszym wypadku i to w 3D!

Boski Oliviero

Twórcy reklamy społecznej coraz częściej wychodzą poza dotychczasowe ramy i schematy. Jest to droga w dobrym kierunku. Jak pokazują liczne przykłady nieudanych kampanii, nawet szokujące obrazy podane widzom w nieprzystępny sposób powodują obojętność. Nie można powiedzieć tego o słynnych już kampaniach reklamowych Toscaniego. Ten Włoch jest twórcą jednej z najgłośniejszych kampanii reklamowych w historii. Jego obrazy na pierwszy rzut oka przypominają reklamę społeczną – jakież to jednak złudne; nie mają one z nią nic wspólnego. Umierający na AIDS młody chłopak czy też całujący siostrę zakonną ksiądz to tylko reklama ciuchów marki Benetton. W czasach gdy ubrania sprzedawały się najlepiej po spotach w telewizyjnych, w których występował przystojny kowboj w dżinsach, a marka United Colors of Benetton przeżywała spory kryzys, ten znany fotograf zaskoczył wszystkich połączeniem reklamy komercyjnej z przekazem społecznym. Wywołał tym samym lawinę komentarzy na całym świecie wśród przeciętnych konsumentów ale i polityków najwyższej rangi. Ubrania Benettona nigdy nie sprzedawały się tak dobrze jak wtedy.