3 ciekawe kampanie społeczne z udziałem influencerów

Influencer to dziś bardzo modne, ale i trudne słowo – moja mama (sorry, mamo :P) na bank nie wie, co oznacza, ale pewnie znajdzie się też i niejeden bywalec świata social media, który również będzie miał problem ze zdefiniowaniem tego pojęcia. Bo influencer nie jest zwykłym celebrytą, aktorem czy modelem, ale kimś, kto potrafi wywrzeć wpływ na otoczenie poprzez działania, których się podejmuje, ale także dzięki narzędziom i kanałom, którymi dysponuje. Influencera od zwykłej gwiazdy odróżniają nie tyle sława, ile zasięg oraz charyzma, dzięki którym oddziałuje na swoich odbiorców i kreuje ich opinie. Dlatego bez względu na to, czy jesteś Kim Kardashian, Maciejem Stuhrem czy Janem Kowalskim, to o ile potrafisz zgromadzić wokół siebie odpowiednio dużą społeczność i skutecznie się z nią komunikować, możesz zostać influencerem. A od tego już tylko krok do reklamowych zleceń, zaproszeń VIP na eventy, kontraktów na miliony dolarów i beztroskiego życia… Fajnie jednak, że jest też pewna grupa influencerów, którzy swoją moc chcą i potrafią wykorzystać w szlachetnym celu, dlatego warto o nich wspomnieć i wyróżnić tych, którzy robią to dobrze.

Zwykła niezwykła osoba

Olivia Wilde to aktorka, która jest większości z nas znana jako Dr Remy „Trzynastka” Hadley z serialu Dr House, ale poza swoją telewizyjną karierą Olivia doskonale radzi sobie także w internecie. Jest jedną z najbardziej lubianych i aktywnie działając gwiazd nie tylko na Facebooku czy Instagramie, ale także Twitterze, który w USA jest standardowym kanałem komunikacji wielu osób publicznych. Zamieszczane przez nią tweety często są cytowane i komentowane. Dlatego też fantastycznie, że Olivia wzięła także udział w akcji społecznej pokazującej, że osoby z zespołem Downa są wśród nas i mają podobne pragnienia i marzenia, jak my.

Film nakręcony w ramach tej kampanii pokazuje sceny z życia szczęśliwej osoby, nie wyróżniającej się niczym szczególnym – rolę tę gra właśnie Olivia Wilde. Pod koniec jednak aktorka znika i zamiast niej pojawia się opowiadająca o sobie 19-letnia AnnaRose Rubright, która ma zespół Downa. – Ja widzę siebie jako zwykłą osobę z ważnym, pełnym znaczenia, pięknym życiem, a ty jak widzisz mnie? – zwraca się do widza.

Moc klikania

W Polsce doskonałym przykładem gwiazdy-infuencera jest Maciej Sthur – aktor, którego profil na Facebooku śledzi kilkaset tysięcy użytkowników. Doskonale zdaje on sobie sprawę z mocy internetu i nie waha się jej wykorzystać. Wiele razy wypowiadał się już w różnych, nie zawsze łatwych sprawach, budząc tym fale komentarzy i udostepnień. Tym lepiej, że poza tym potrafi wesprzeć także długofalowo Polską Akcję Humanitarną i zachęcać do wchodzenia na stronę www.pajacyk.pl oraz prostego gestu, jakim jest pomaganie przez klikanie. Aktor nie tylko wystąpił w spocie promującym tę inicjatywę, ale i napisał do niego scenariusz oraz wyreżyserował go. Warto tu wspomnieć, że piosenkę do niego zaśpiewał Dawid Podsiadło, który notabene także doskonale radzi sobie w social media i umiejętnie buduje wokół siebie społeczność fanów – nie tylko tych, którzy słuchają jego muzyki, ale także takich, którzy melomanami nie są, za to cenią go za osobowość, dystans do siebie i nietypowe poczucie humoru, które widać praktycznie w każdym wpisie czy filmiku.

W grupie siła

Tak jak pisałam – nie trzeba być aktorem czy piosenkarzem by wywierać wpływ, zachęcać lub zniechęcać do działania. Tak naprawdę może robić to każdy z nas, a doskonałym przykładem takich osób są nowe internetowe osobowości, czyli blogerzy i vlogerzy. Coraz częściej dostrzegają oni, że poza akcjami komercyjnymi warto angażować się także w społeczne inicjatywy. Świetnym przykładem może być tu chociażby akcja dlaSchroniska.pl, którą wspiera już kilkudziesięciu ambasadorów – są to nie tylko aktorzy czy muzycy (m.in. Marta Wierzbicka, Basia Kurdej-Szatan, Ania Rusowicz, Honorata Skarbek, Novika czy Marcelina), ale i spore grono b(v)logerów, na przykład Styledigger.com, Beauty-fashion-shopping.pl, Venilakostis.com, Maxineczka, Nissiax83, TheKretka1 i wielu innych. Jak przekonują twórcy projektu, aktywność tych osób ma niesamowite przełożenie na pomoc czworonogom, a każdy post zamieszczony przez influencera sprawia, że potrzebujące zwierzaki otrzymują wyraźnie więcej darów. Cały projekt dlaSchroniska.pl polega bowiem na tym, że każdy internauta może kupić wybraną rzecz dla konkretnego bezdomnego czworonoga przebywającego w jednym z ponad 60 schronisk w całej Polsce (każdy pies i kot ma swoją „wishlistę” przygotowaną przez jego opiekunów), a więc w tej inicjatywie nie tylko promocja, ale i samo działanie jest interaktywne i odbywa się online.

Może więc wbrew temu, co sądzą niektórzy sceptycy, internet nie okaże się ostatecznie główną przyczyną totalnego ogłupienia i zagłady ludzkości, a wręcz przeciwnie (może… ;P)

ii wielu więcej 🙂