Beyonce Can Do It!

Muzyka nie jest moją mocną stroną – nucę to, co wpadnie mi w ucho (często nieświadoma, że to jakiś totalny obciach), z zachwytem pytam, co to za nowa piosenka, bo pierwszy raz ją słyszę i przeważnie okazuje się, że jest ona „so yesterday”, a swoją premierę miała w 1994 r. Wydaje mi się, że gwiazdą polskiej estrady nadal jest Beata Kozidrak, a jedyny boysband, jaki kojarzę, to De Mono.

Jednak na tym mglistym obrazie wielu gwiazd muzyki, których poczynania czasami śledzę na plotkarskich serwisach, wybija się ONA – Beyonce – i każdorazowo zaskakuje mnie to, jak doskonale i konsekwentnie buduje swój wizerunek. Jej działania to świetny przykład na to, jak mądrzy doradcy i przemyślane decyzje potrafią zbudować obraz wynoszonej na piedestał ikony i królowej muzyki przy jednoczesnym zachowaniu wrażenia zwykłej, ciepłej, normalnej dziewczyny. Zapewne dużo w tym zasługi samej Beyonce, ale doradcom od wizerunku, którzy skrupulatnie planują jej każdy medialny krok, kłaniam się w pas.

Moje ulubione działania Beyonce w ostatnim czasie wymieniam poniżej, a Wy co o niej sądzicie? 

Promocja trasy koncertowej za pomocą trailera nieistniejącego filmu (bardziej chciałabym zobaczyć ten film, niż pójść na koncert ;P ).

 

Wydanie płyty „Beyonce” bez promocji i zapowiedzi z 14 nowymi piosenkami i aż 17 nowymi teledyskami, których fragmenty dostępne są na YouTube.

I na koniec akcja, która kupiła serca wszystkich Polaków.