Brudna woda na sprzedaż

Woda to najbardziej popularny napój, który można kupić w każdym kiosku i markecie. Wszyscy wiedzą, że świetnie zaspokaja pragnienie i jest potrzebna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że w niektórych krajach czysta woda to prawdziwy luksus. Co roku miliony ludzi umierają z powodu chorób, którymi zarazili się podczas spożywania zanieczyszczonej wody. Codziennie ponad 4 000 dzieci traci życie w wyniku zakażenia cholerą, durem brzusznym, czerwonką i innymi chorobami, których bakterie występują w wodzie niezdatnej do picia. Te alarmujące dane zostały opublikowane w ramach kampanii społecznych organizowanych przez UNICEF. W dzisiejszym wpisie omówimy działania reklamowe na rzecz zwiększenia dostępności wody pitnej.

Zabity pistoletem na wodę

 

Pracownicy jednej z niemieckich agencji reklamowych uznali, że kampania UNICEF-u odniesie sukces, jeśli naprawdę poruszy odbiorców. Tak właśnie narodził się pomysł wzbudzenia skojarzeń pomiędzy ofiarami wojen, a ludźmi, którzy umarli na skutek wypicia zanieczyszczonej wody. Aby zobrazować tę ideę stworzono plakat przedstawiający grzyb atomowy, który składa się wyłącznie z przezroczystego płynu.

Na podobnych skojarzeniach bazuje billboard zaprojektowany przez szwedzką agencję reklamową. Plakat w sugestywny sposób wyraża główne hasło kampanii społecznościowej UNICEF-u: „Bad water kills more children than war”. Na pierwszym planie widzimy pomarańczowy pistolet na wodę wymierzony w skroń czarnoskórego dziecka. Prosty pomysł, trafna forma przekazu i szokujący komunikat – to wszystko przesądziło o sukcesie tej kampanii.

Malaria w Nowym Jorku

UNICEF nie jest pierwszą organizacją, która słynie z szokujących kampanii społecznych. Jako jedna z nielicznych wykorzystała jednak możliwości płynące z marketingu partyzanckiego i…odniosła piorunujący sukces!

Pomysł na kampanię był genialny w swej prostocie i sprowadzał się do pozyskania funduszy na zwiększenie dostępności napoju życia poprzez sprzedaż brudnej wody. Na jednej z ulic Nowego Jorku ustawiono automat z napojami. Jego błękitna obudowa już z daleka zwracała uwagę przechodniów, a nadruk wielkich kropli wody zachęcał do zakupu butelek. Wystarczyło jednak podejść nieco bliżej, by móc się przekonać, że zamiast całej gamy smaków wybrać można tylko brudną wodę z groźnymi bakteriami. Asortyment obejmował zarazki cholery, czerwonki, duru brzusznego, tyfusu i wielu innych chorób, na które umierają ludzie pozbawieni czystej wody. Po wrzuceniu dolara z automatu wylatywała butelką z brunatną cieczą, dzięki której każdy nowojorczyk mógł się postawić na miejscu człowieka zmuszonego zaspokajać pragnienie brudną wodą.

Machina z butelkami była nieustannie oblegana przez przechodniów. Nowojorczycy zapełniali ją dolarami oraz wysyłali sms-y wspierające kampanię UNICEFU, a także dyskutowali i pstrykali fotki przy automacie. Kampania przyniosła natychmiastowe rezultaty – trafiła do przechodniów, wzbudziła skrajne emocje i skłoniła ich do zapłacenia dolara na rzecz polepszenia bytu ludzi z Afryki. Szokująca kampania odbiła się także echem w największych amerykańskich mediach i wywołała dyskusję na temat problemu niedostępności wody pitnej.