E-kulanie na ekranie. Elektroniczna kostka do gry

Idąc z duchem czasu wszystko zmieniamy na e-, e-booki, e-deklaracje, a nawet e-kostki do gry. Tylko dlaczego e-kostkę stawiać zaraz obok e-booka? Przynajmniej z jednego prostego powodu – to polski produkt, dzięki któremu może być głośno o nas w świecie, a nie tylko u nas o świecie. Funkcjonalnością nie różni się ona od zwykłej kostki, jej zadanie jest oczywiste: po jej kulnięciu ma się zatrzymać i wyświetlić liczbę która wypadła. Rewelacja, ale przecież praktycznie to samo robi zwykła kostka do gry, w czym więc ta innowacyjność? Dzięki DICE+ (tak nazywa się nasza e-kostka) możemy zagrać w gry na urządzeniach mobilnych, z którymi jest ona połączona. Jak zapewniają producenci, posiada wiele atutów:

Teraz i Ty możesz mieć los w Twoich własnych rękach 😉 Nie zapominajmy jakie jest główne przesłanie e-produktów – ułatwienie nam życia. Pakowanie kilku pudełek gier w plecak? Zapomnij o tym – teraz wystarczy odpowiednio wyposażyć się w jak najwięcej gier wykorzystujących DICE+.

Cena takiego gadżetu to 100 zł za sztukę, do przełknięcia za tyle zabawy, jednak co w przypadku gdy chcemy zagrać w tradycyjne kości mając kubek i… no właśnie, kilkanaście e-kostek? Na koniec zła wiadomość dla kanciarzy – kostka ma wbudowany system do wykrywania oszustw i nie radzimy ze złości rzucać nią o ścianę.

Czy naprawdę potrzebujemy tableta lub smartfona by zagrać w kości? Idąc tym tropem, czy doczekamy się aż nasze dzieci będą grały w klasy skacząć po tabletach? 🙂