Kapuściński i Lem zwiedzają Kanadę

Polacy nie czytają książek. Powtarza się to zdanie tak często, że jako pierwsze przyszło mi na myśl. Są jednak w Polsce prawdziwi książko-maniacy, o czym wystarczy się przekonać wchodząc do pierwszej lepszej księgarni, czy śledząc blogi o literaturze. Nowości wydawniczych jest tyle, że aż trudno uwierzyć, by była to tylko sztuka dla sztuki, ale… tym razem chodzi o coś innego.

Ryszard Kapuściński, Stanisław Lem i wielu innych polskich pisarzy trafiło do Kanady za sprawą akcji „Book Polishing” zorganizowanej przez Konsulat RP w Vancouver. W jej ramach ponad 70 pozycji wydawniczych, przetłumaczonych na angielski, trafiło do kilkunastu kawiarni.

Każdy egzemplarz zawiera także krótką notatkę o Polsce, ważne adresy internetowe oraz fonetycznie pisany słowniczek polskich zwrotów. Akcja ma promować polską literaturę nie tylko w Kanadzie, ale i na świecie. Książki zostały bowiem „puszczone w obieg” na początku lata i podróżują za sprawą bookcrossingu. Znając ich indywidualny numer, można śledzić ich losy na www.bookcrossing.com.