Niekonwencjonalne reklamy jakże konwencjonalnych produktów

… czyli kilka przykładów marketingu partyzanckiego wykorzystującego nietypowe środki i techniki przekazu.

Partyzancki Chupa Chups

Kolorowe dzieło sztuki ozdobiło biznesową dzielnicę w Amsterdamie. Jak się okazało, nic tak nie wzbudziło zainteresowania zapracowanych biznesmenów jak kawałek kolorowej kredy przywołujący wspomnienia z dzieciństwa. Wystarczyło zatrudnić dobrego projektanta, zaprosić garstkę twórczych dzieciaków by oderwać przedsiębiorców od codziennej rutyny.

Marzenie ściętej głowy

U naszych niemieckich sąsiadów dokładnie w 13 kręgielniach można pograć specjalnie przygotowanymi kulami wyglądającymi jak odcięte głowy. Oliver Paass w zaledwie 3 tygodnie własnoręcznie pomalował sporą liczbę standardowych kul do kręgli. Reklamują one horror emitowany w niemieckiej telewizji „13th street”. Głowy wyglądają bardzo realistycznie, dlatego też nie dziwi, że nie jeden gracz sprawdza czy aby przypadkiem nie została mu krew na rękach.

Śmieszne, interaktywne i skuteczne

O to właśnie chodzi w marketingu partyzanckim. Akcję przygotowała agencja Vitro dla browaru New Castle Brown Ale. Kampania jest prowadzona pod hasłem „The one and the only”.

QREO

Coraz częściej kody QR powstają nie tylko na papierze. Ten powstał z ciasteczek Oreo. Po zeskanowaniu kodu telefon komórkowy prowadzi do strony Qreo, która pozwala użytkownikom dzielić się informacjami na temat tego, co najbardziej kochają w ciasteczkach Oreo. Taka kampania zbliża do produktu.