PRISM – tajny program NSA wyciekł na światło dzienne

W ostatnich dniach na światło dzienne wyciekło wiele informacji na temat programu PRISM, który na olbrzymią skalę umożliwia elektroniczną inwigilację użytkowników internetu. Za wszystkim oczywiście stoi Narodowa Agencja Bezpieczeństwa USA czyli NSA. W piątek dwa wielkie dzienniki czyli „The Guardian” i „The Washington Post” opublikowały materiały na ten temat. Informatorem w tej sprawie był 29-letni Edward Snowden, który aktualnie przebywa w HongKongu (nie trudno domyślić się dlaczego) i przyznaje, że nie spodziewa się ponownie ujrzeć swojego domu w Stanach Zjednoczonych.

Czym w ogóle jest PRISM?

Top Secret

Niczego nie wiemy na pewno, ale wg. Snowdena NSA zbudowało infrastrukturę, która umożliwia operatorom przejęcie praktycznie wszystkiego w co znajduje się w elektronicznym świecie. Mogą przechwycić e-maile, numery telefonów, hasła czy nawet karty kredytowe.

Program powstał na bazie zlikwidowanego już, tajnego systemu monitoringu danych bez nakazów sądowych, których uruchomiono jeszcze w trakcie kadencji George’a W. Busha.

Narzędzie to jest na tyle potężne, że pozwala podsłuchać i sprawdzić każdego, nawet sędziego federalnego czy prezydenta Stanów Zjednoczonych. Z opublikowanych przez dzienniki informacji wynika, że NSA ma dostęp do serwerów różnych firm w tym: Google, Yahoo, Microsoft, Facebook, Paltalk, AOL, Skype, YouTube oraz Apple. Podobno może bez problemu przeglądać maile, wiadomości, zdjęcia oraz inne dane zawarte na serwerach tych firm.

Poniżej link do wywiadu z Edwardem Snowdenem.
http://www.guardian.co.uk/world/2013/jun/09/nsa-whistleblower-edward-snowden-why

Co na to inni?

Larry Page

Larry Page czyli prezes Google w poniedziałek opublikował informację na oficjalnym blogu Google, w której wraz z Wiceprezesem ds. prawnych w Google zaprzeczają, że Google przekazuje jakiekolwiek informacje „tylną furtką” rządowi USA.

„…nie dołączyliśmy do żadnego programu umożliwiającego rządowi USA, ani żadnemu innemu, bezpośredniego dostępu do naszych serwerów. Rząd USA nie ma takiego dostępu i nie posiada żadnej „tylnej furtki” do informacji przechowywanych w naszych centrach danych. O istnieniu programu PRISM do minionego tygodnia nie wiedzieliśmy w ogóle.”

Larry Page, Prezes i David Drummond, Wiceprezes ds. prawnych

Mark Zuckerberg

Głos w tej sprawie zabrał również Mark Zuckerberg, też w 100% odcinając się od tego, że Facebook przekazuje jakiekolwiek informacje.  Oto jego komentarz:

„Facebook nie jest i nigdy nie był częścią jakiekolwiek programu dającego rządowi USA lub innemu dostęp do naszych serwerów. Nigdy nie odpowiadaliśmy na zapytania rządowych agencji na temat danych. Do wczoraj nie słyszeliśmy o czymś takim jak PRISM”.

Mark Zuckerberg główny twórca serwisu Facebook.com

Co w takim razie powinniśmy zrobić, co mamy myśleć?

Czy wszyscy jesteśmy podsłuchiwani i sprawdzani – zaczynam się czuć jak bohater filmu z lat 90′ „Truman Show”, którego bohater nie wiedział …

Swoją drogą, jeśli rząd USA ma dostęp do serwerów firm, o których wcześniej wspominałem, to jest to bardzo groźna broń przeciwko każdemu z obywateli. Rozumiem walkę z terroryzmem itp., no ale są chyba jakieś granice. Niedługo dojdzie do tego, że będą nas oglądać w toalecie lub sypialni…