Zakupy grupowe – Pozycjonowanie

Zakupy grupowe od jakiegoś czasu robią furorę w internecie. Wielu ludzi z nich korzysta, niestety część z nich zdążyła się już sparzyć na tego typu ofertach.

Co prawda jest wiele ofert które są korzystne takie jak :

– kupon za 59 PLN do wykorzystania 100 PLN w restauracji
– kamera sportowa za 799 zamiast 1249
– wyjazd na wakacje za 999 PLN zamiast 1499 PLN
– i wiele innych.

Jednak są również oferty, które nie do końca mogą wydawać nam się tym czym są i niekoniecznie będziemy zadowoleni z takich zakupów. Najlepszym przykładem tego typu ofert jest pozycjonowanie sprzedawane poprzez serwisy z zakupami grupowymi.

Poniżej przeanalizuję dwie różne oferty pozycjonowania znalezione w Google na zakupach grupowych.

1.       Pozycjonowanie fraz – gwarancja TOP 10 – 199 zamiast 3300 PLN.

Przede wszystkim naszą uwagę powinna zwrócić cena, a właściwie jej obniżka, 199 PLN zamiast 3300 PLN. Rabat wynosi 94%. W tej cenie oferują nam pozycjonowanie z gwarancją TOP 10 już po 6 miesiącach. Dalej w opisie czytamy o katalogowaniu, zakupie domen pod pozycjonowanie i tworzenie tekstów reklamowych.

Wczytując się w szczegóły dowiadujemy się,  że nasza strona będzie łatwa do znalezienia dla potencjalnych klientów nie tylko z kraju, ale także z zagranicy. Doprawdy kuszące.

Widzimy również, że słowa kluczowe, o których mowa mają pewne ograniczenia – ich łączna liczba wyników w Google nie może przekraczać 2 000 000 czyli 400 000 na frazę, co wyklucza nam część ciekawych fraz regionalnych o ogólnopolskich / światowych nie wspominając.

Ponadto okazuje się, że w TOP10 będą przynajmniej 4 z 5 wybranych fraz w przeciągu 6 miesięcy (po przeprowadzeniu optymalizacji strony).  Zastanawia mnie co oznacza optymalizacja strony w tej ofercie. Nie jest to konkretnie sprecyzowane. Wiem natomiast, że porządny audyt strony pod kątem pozycjonowania zazwyczaj kosztuje więcej niż 199 PLN ponieważ wymaga co najmniej kilku godzin specjalisty.

Oferta mówi nie tylko o wyszukiwarce Google, ale również Bing i Yahoo. Tu powinniśmy się zastanowić, czy wyniki TOP10 dotyczą wyszukiwarki Google czy może dowolnej z wyżej wymienionych? Warto wspomnieć o tym, że w Polsce jedyną sensowną wyszukiwarką są Google. Yahoo i Bing mają tak mały procent rynku, że nie warto skupiać na nich uwagi. Nie wiem czy osiągniemy jakikolwiek efekt będąc w TOP10 na niszowe frazy w Yahoo lub Bing.

Zawarta jest też gwarancja, mówiąca o tym, że jeśli frazy nie wejdą do TOP10 to firma zwróci pieniądze lub będzie dalej pozycjonowała za darmo.

Dodatkowo jeśli chcemy za 100 PLN otrzymamy kupon o wartości 350 PLN na kampanię linków sponsorowanych Google Adwords.  Zaraz , chwila, płacimy 199 PLN za pozycjonowanie, dorzucamy 100 PLN i dostajemy pozycjonowanie + kupon AdWords za 350 PLN, a wydaliśmy 299 PLN – interes życia. Szkoda tylko, że tego typu kupony często można kupić za 30-40 PLN na różnych aukcjach.

Widzieliśmy zakup domen i pisanie tekstów. Domeny na pierwszy rok możemy „kupić za darmo” więc nie jest to jakaś super promocja. Co do tekstów, koszt jednego artykułu pod zaplecze to mniej więcej 2-3 złote. Za pewne będą to artykuły generowanie na podstawie synonimów gdyż małym kosztem można trochę ich wygenerować. Zaplecze trzeba jeszcze postawić, czyli mieć serwer, zainstalować na nim jakiegoś WordPress’a lub coś w tym stylu. Na to wszystko potrzebny jest czas lub pieniądze.

Wszystko pięknie, tylko gdzie tu jakiekolwiek realia? Jakim cudem ktoś ma na tym zarobi? Biorąc pod uwagę kwotę jaką mamy zapłacić czyli 199 PLN za 6 miesięcy pozycjonowania 5 fraz kluczowych z gwarancją 4 fraz w TOP10 jest to naprawdę mało realne. Kuponu Adwords już nie liczę.

Nic się tu nie klei. Albo ktoś to robi charytatywnie albo coś jest nie tak, więc przejdźmy do drugiej oferty.

2.       249 zamiast 6000 PLN za roczne pozycjonowanie w Google.pl

Tym razem widzimy, że za 249 PLN oferują nam pozycjonowanie 5 słów kluczowych w Google.pl. Mamy przynajmniej jasno określoną wyszukiwarkę w przeciwieństwie do poprzedniej oferty.

Znów widzimy kosmiczną promocję – 249 PLN zamiast 6000 PLN za 12 miesięcy pozycjonowania, czyli 20,75 PLN miesięcznie. Koszt jak za paczkę papierosów + 2 piwa – żal nie spróbować.

Co do słów kluczowych oferta precyzuje, że może być to 1 dowolna fraza do 1 500 000 wyników i 4 kolejne zawierające nazwę miasta lub regionu do 2 000 000 wyników. Nie do końca wiadomo czy 4 po 2 000 000 wyników czy to maxymalna suma łączna fraz regionalnych.

Chwilę później, dowiadujemy się o gwarancji, że przynajmniej  3 z 5 słów kluczowych znajdą się w pierwszej 10 wyników. Domyślam się, że główna fraza kluczowa (max. 1 500 000 wyników wyszukiwania) nie znajduje się zazwyczaj w tej trójce.  Zastanawia mnie też sformułowanie mówiące o tym, że „przynajmniej 3 z 5 słów znajdzie się w pierwszej 10 wyników” – znajdzie czyli raz się tam pojawi i warunki umowy spełnione, czy może wynik ten będzie stabilny? Co jeśli frazy jednak nie trafią wcale do TOP10? Tego oferta już nie precyzuje.

Jest również informacja o tym, że strona nie może być wykonana w technologii Flash oraz, że jeden zakup = jedna strona.  Czyli będą nam pozycjonować stronę maksymalnie na 5 słów kluczowych. Strony stworzone w technologii flash potrzebują większych nakładów na pozycjonowanie, co może wyjaśniać brak możliwości pozycjonowania tego typu strony w „promocji”.

Jednak i tutaj również wszystko jest jakoś mało realne. O ile poprzednia oferta jasno mówiła o tym, że jeśli warunki nie zostaną spełnione to firma zwróci nam pieniądze. Jednak straconego czasu w trakcie, którego zapewne nie będziemy na TOP-owych miejscach w wyszukiwarce już nam nie zwrócą.

Powinniśmy zastanowić się nad jeszcze jedną bardzo ważną sprawą.
Jakimi technikami będzie pozycjonowana nasza strona ? Czy będą to etyczne metody pozycjonowania, czy może coś z warsztatu Black Hat SEO? Ze świeżą domeną może i bym spróbował dla zasady no, ale jeśli nasza strona jest już w Google kilka lat, mamy już jakieś wyniki, bo kiedyś korzystaliśmy z pozycjonowania. Źle pozycjonowana strona może wpaść w filtry na słowa kluczowe lub co gorsza dostać „bana” przez co w ogóle znikniemy z Google. Wówczas nie dość, że stracimy czas na niekompetentną firmę próbującą wciskać grupowo bubla za małe pieniądze, to również możemy stracić pozycje w wyszukiwarce, które już mieliśmy wypracowane.

Oczywiście z pierwszej jak i drugiej „promocji” nie mogą skorzystać inne agencje. Ciekawe dlaczego 😉

Nie neguję wszystkich ofert pozycjonowania sprzedawanych na serwisach z zakupami grupowymi, ale proponuję dobrze przeczytać warunki lub nawet poprosić o przesłanie umowy precyzującej wszelkie nieścisłości, których jak można powyżej zauważyć jest bardzo dużo.

I pamiętajcie – nikt wam za darmo biznesu w wyszukiwarkach nie rozkręci.