Bezdomni stają się chodzącymi hotspotami

Jedna z nowojorskich agencji reklamowych postanowiła wykorzystać osoby bezdomne do stworzenia mobilnych hotspotów Wi-Fi podczas trwania w mieście dużej konferencji SXSW Interactive. Pomysł sam w sobie bardzo kontrowersyjny. „Bezdomne hotspoty” powstały jednak po to, by wspomóc osoby pozbawione dachu nad głową.

Podczas trwania konferencji bezdomni ubrani byli w koszulki z napisem „Jestem hotspotem 4G”. Osoby zainteresowane dostępem do sieci mogły z niej skorzystać za 2 dolary za każde 15 minut pracy. Pieniądze zostały zebrane za pośrednictwem systemu PayPal a wszystkie wpływy trafiały bezpośrednio do osoby bezdomnej działającego jako hotspot.

Lokalizacje bezdomnych hotspotów były dostępne na interaktywnej mapie Google, która pozwalała zlokalizować najbliższy aktywny punkt Wi-Fi. Na specjalnej stronie internetowej można było również dowiedzieć się więcej o sytuacji bezdomnych, którzy służyli za hotspoty. Cała akcja ruszyła jako charytatywny program testowy, który może pomóc zgromadzić większe środki na pomoc potrzebującym. Wszystkim dobrze znane są tzw. gazety liczne, których dystrybucją i redakcją zajmują się bezdomni. To jak podkreślali organizatorzy akcji nowy sposób na zainteresowanie problemem i jednocześnie nowa (obok gazet) forma dochodu.

Pomysł dla wielu był zbyt szokujący. Wielu uczestników konferencji było oburzonych tym, że ludzi potraktowano jak towar. Pojawiło się również wiele obaw, czy rzeczywiście zebrane środki trafią do potrzebujących.

A jakie są Wasze odczucia?