Maria Szarapowa – mistrzyni dobrego PR-u

PR_animacja

7 marca cały świat przecierał oczy ze zdziwienia – Maria Szarapowa, pięciokrotna zdobywczyni Wielkiego Szlema i najlepiej zarabiające sportsmenka na świecie przyznała, że w jej organizmie podczas Australian Open wykryto niedozwolony środek, meldonium. Wiele osób zastanawiało się czy reklamowa królowa zdoła podnieść się z kolan po tak ogromnej wpadce. Pół roku później kwestia ta nadal nie jest taka oczywista.

Ulubienica sponsorów

Biografia popularnej Maszy to historia w iście Hollywoodzkim stylu. Urodziła się na Syberii w 1987 roku, choć mało brakowało a stałoby się to na terenach, w którym odnotowano rekordowe radioaktywne stężenie po katastrofie w Czarnobylu. Jej rodzicom w porę udało się przenieś do rodziny, która zamieszkiwała mroźny Niagań. Czteroletnia Szarapowa podbiła serce innej mistrzyni wielkoszlemowej – Martiny Navratilovej, która przekonała ojca Marii do przeprowadzki do USA, gdzie znajdują się najlepsze bazy szkoleniowe dla tenisistów. Tam szybko dostrzeżono talent Rosjanki i w niedługim czasie zaczęła współpracę z agencją sportową IMG. W wieku 12 lat poznała Maxa Eisenbuda, który przekonał włodarzy IMG do inwestowania w Marię. Gdy piękna 17-latka sensacyjnie pokonała w finale Wimbledonu Serenę Williams wiadomo było, że mamy do czynienia z nową ulubienicą sponsorów.

Prawie natychmiast, po pierwszym dużym sukcesie Szarapowa podpisała kontrakty reklamowe z takimi potentatami jak Nike, Porsche, Canon, TAG Heuer i Heads, a Internet i telewizję zalały reklamy z uroczą Rosjanką.

I choć jej kariera mogła się skończyć już w 2008 roku (poważna kontuzja ramienia) szybko okazało się, że na Szarapową nie ma mocnych. Wróciła na kort ze zdwojoną siłą (od 2008 roku zdobyła trzy Wielkie Szlemy), a z ulubienicy sponsorów stała się rasową bizneswoman i filantropką . Założyła markę słodyczy o świetnej nazwie „Sugarpova” (w 2013 roku chciała nawet wystąpić pod tym nazwiskiem na US Open!). Dziś jej słodkości można dostać właściwie w każdym zakątku świata – od Florydę po daleką Australię.

threeworks-sugarpova-993472-1543892-regular

Najbardziej znienawidzona tenisistka w tourze

Jednak na nieskazitelnym wizerunku Szarapowej z czasem zaczęły pojawiać się niewielkie rysy. Nadal zarabiała krocie na reklamach (tylko od czerwca 2014 do maja 2015 roku zarobiła na reklamach 23 mln, na korcie nieco ponad 6 mln!), ale o jej wyniosłości i oziębłości zaczęły krążyć legendy. I choć sama zainteresowana dla podtrzymania wizerunku chętnie fotografowała się z chłopcami od piłek i fanami, mleko się wylało.

posta_crop1421238594630

Największą „kosę” ma z nią Serena Williams, z którą Maria ma na pieńku za poderwanie jej ex – tenisisty Gregora Dimitrowa. Obie tenisistki przy każdej nadarzającej się okazji wzajemnie sobie dogryzały (choć od 2015 roku jest między nimi względny spokój). Niechęć środowiska nie wpłynęła jednak na jej zarobki, a wśród fanów cieszyła się ogromną popularnością (ustępuje tylko Agnieszce Radwańskiej, która co roku zgarnia tytuł najbardziej lubianej tenisistki w głosowaniu WTA – największej organizacji kobiecego tenisa).

Co dalej z piękną Marią?

Gdy 7 marca Maria Szarapowa na specjalnie zwołanej konferencji prasowej przyznała się przez 10 lat do stosowania nielegalnego od stycznia  tego roku meldonium – leku zwiększającego wydolność serca świat wstrzymał oddech.

Wydawałoby się, że to koniec owocującej w sukcesy kariery, ale piękna Maria, ubrana w czarny, skromny kostium, praktycznie bez makijażu, zdołała przekonać do swojej wersji („brałam lek ze względu na chorobę serca”, „ja i mój sztab nie przeczytaliśmy nowej listy zakazanych środków”) większość fanów, ale też byłe tenisowe gwiazdy, np. Judy Murray, które, uwaga, stanęły w jej obronie! Większość aktywnych tenisistów była powściągliwa w komentowaniu tej wpadki (zalecenie WTA i ATP) – z szeregu wyłamały się tylko Dominika Cibulkova i Kristina Mladenovic (Francuzka przyznała, że Szarapowa to oszustka i każdy w tourze tak sądzi, ale nie mówi tego wprost). I choć reakcja sponsorów była jednoznaczna – Nike, Porsche, Head zerwały kontrakty z piękną Rosjanką stagnacja nie trwała długo. Już kilka dni później wielkie koncerny zmieniły zdanie! Wprawdzie WADA zawiesiła tenisistkę na 2 lata, od początku wiadome było, że kara nie będzie tak długa. Maria to w końcu królowa PR! Nie dość, że na konferencji zaprezentowała się nienagannie, to w czasie kilku miesięcznej „banicji” nie próżnowała. M.in. zapisała się na kurs biznesowy na najbardziej prestiżowym na świecie Uniwersytecie Harvarda. Odbyła też staż w NBA, a opiekuni (oczywiście w mediach) nie mogli się jej nachwalić!

msc

Nikt nie był zaskoczony, że kilka dni temu Sąd Arbitrażowy zmniejszył karę – Maria wróci na Roland Garros 2017! I choć będzie startowała z zerowym rankingiem (jeśli tenisista nie gra rok wszystkie punkty są kasowane) to nie ma wątpliwości, że jako mistrzyni wielkoszlemowa może liczyć na nieograniczoną liczbę dzikich kart (nie będzie musiała się kwalifikować) we wszystkich największych turniejach.

Nie jest przesadą określenie „Marii się upiekło”.  A najlepszym dowodem jest udział w imprezie charytatywnej Eltona Johna – Masza wróciła na kort.

Większość fanów tenisa i komentatorów akceptuje argumentację Rosjanki. Niemniej nie cichną  głosy, że Szarapowej udało się, dzięki statusowi królowej reklam. W końcu WTA nie mogła zabić kur znoszącej złote (i sponsorskie) jaja, a nietrudno domyśleć się, że 200. w rankingu tenisistce, bez potencjału reklamowego raczej trudno byłoby wykaraskać się z takich kłopotów…