Marko, wyjdź wiosną na miasto

Bardzo lubię akcje w przestrzeni miejskiej. Dlaczego? Bo dzięki nim nagle w dobrze nam znanym otoczeniu coś się zmienia. Wystarczy nawet niewielki drobiazg – zabawnie pomalowane pasy na przejściu dla pieszych czy nietypowo zaaranżowany przystanek autobusowy. To świetny pretekst dla firm, by pokazać swoją ofertę w zupełnie innym kontekście, z humorem, przymrużeniem oka, a przede wszystkim inaczej niż na co dzień.


Mistrzem jest dla mnie Ikea, która już od lat z powodzeniem realizuje tego typu działania na całym świecie. Pop-up apartament na nowojorskim Brooklynie, mikropokoje na przystankach i w metrze czy  „ikeowy” tramwaj (w Poznaniu!) – to tylko kilka przykładów dotychczasowych akcji.

Jeden z najnowszych pomysłów został zrealizowany w niemieckiej Lubece z okazji otwarcia nowego sklepu. Warto zwrócić na niego uwagę, bo tym razem postawiono na kilka naprawdę ciekawych koncepcji. Fasadę jednego z budynków zmieniono w wielki regał, na ścianie innego pojawiła się galeria z obrazami i plakatami, a drzewa na miejskim skwerze zostały opakowane w charakterystyczne torby.


Ikea już na początku zapowiedziała, że to nie koniec niespodzianek, jakie przygotowano dla mieszkańców Lubeki. Czekałam więc niecierpliwie na to, co jeszcze się wydarzy. I oto proszę – na wody jednego z kanałów wypłynął statek z żaglami zrobionymi z tkanin z Ikea, pojawiły się też małe barki z meblami, a na drzewach rozwinęły się nietypowe liście. Dla mnie to przykład fantastycznej i świeżej akcji. Akurat na wiosnę 🙂