Podejście firmy Makro Cash & Carry do zwierząt a podejście ludzi do sprawy

Kilka dni temu w mediach rozgorzała dyskusja na temat zafoliowanych prosiąt na dziale mięsnym w sklepie Makro Cash & Carry.  Informacja ta obiegła w parę chwil portale społecznościowe, media oraz organizacje na rzecz zwierząt. W ten sposób ruszyła machina emocji.

Powstała kontra między wegetarianami a ludźmi jedzącymi mięso. Dodatkowo dołączyły do tego osoby, które w dość niesmaczny sposób żartowały z całej sytuacji wplątując w to poprzednie afery jak np. śmierci Madzi i okoliczności towarzyszące zajściu, choć powinne być świadome faktu, iż mała Madzia nie ma sposobności obronienia się. Świadczy to o braku szacunku i przekroczeniu pewnych granic. Zwróćmy uwagę jak szybko sprawa nabrała rozpędu. Jasne jest, że zdania ludzi mogą być podzielone, w końcu każdy z nas jest inny i każdy ma możliwość wyrażania swojego zdania na wszelkie sposoby. Jednak czy to usprawiedliwia bitwy słowne na fan page’u sklepu oraz organizacji między wegetarianami a ludźmi którzy jedzą mięso? Czy to tłumaczy także gazety, strony internetowe z publikacji co najmniej niesmacznych artykułów wyrażających coraz to dziwniejsze teorie i ujawniające fakty, za sprawą których tworzy się oczywiście kolejną aferę czy nagonkę. Niestety, ale tutaj już pojawia się konflikt interesów – na tym można zarobić, więc dlaczego nie? Otóż możliwe, że tak naprawdę problem wcale nie tkwi w prosiętach, które mogą być dla wielu złym pomysłem, tylko czymś więcej. To mentalność i podejście ludzi za tym stoją, to właśnie oni tworzą tę sytuację, która za miesiąc będzie ich drażniła w telewizji, w przerwach między programami, internecie, czy w gazetach. Nikt nie zastanawia się nad tym, co myślą młodzi użytkownicy wchodząc na fan page firmy, czytając takie komentarze oraz posty. Przecież dopiero co kształtują się ich poglądy, nadal są na etapie edukacyjnym, gdzie ich tok myślenia nie powinien być zaśmiecany zdarzeniami. Każdy z nas powinien zastanowić się w tej chwili, czy naprawdę jesteśmy niewolnikami ogromnych przedsiębiorstw, pieniędzy, mediów i ogólnego pędu życia. Czy może stać nas na odrobinę refleksji, przemyśleń, empatii i samokrytycyzmu? Mimo wszystko w dzisiejszych czasach jest to bardzo trudne do osiągnięcia co nie znaczy, że jest niemożliwe.