PR jak PKP

W dobie fast food’ów, szybkiego Internetu i speed dating’u jesteśmy coraz bardziej niecierpliwi. Reklamy przekonują nas, że wszystko możemy mieć tu i teraz, a czekanie kojarzy nam się jedynie z PKP, ZUS czy NFZ. Do głowy nam nie przychodzi, że obok tych wrogo brzmiących skrótów, w kategorii „oczekiwanie”, możemy spokojnie postawić również PR – niewiarygodne, a jednak…

Tupiemy nogą zdenerwowani, kiedy ktoś każe nam czekać na produkt lub usługę, za którą już zapłaciliśmy. Efekty naszych działań chcemy widzieć „teraz”, a nie „zaraz”.  Dlatego ciężko jest nam zrozumieć, kiedy dowiadujemy się, że w PR-rze wszystko jest możliwe, ale… najszybciej za pół roku, dziesięć miesięcy, a czasem dopiero za rok lub dwa. W zależności od tego, co chcemy osiągnąć i z jakiej pozycji startujemy, czekają nas długie miesiące intensywnej pracy i zaledwie kilka chwil chwały zanim na dobre zaczniemy zauważać efekty działań public relations. Nie oznacza to jednak, że działania PR są bezcelowe i nieopłacalne, wręcz przeciwnie. Ich rezultaty osiąga się dłużej, jednak analogicznie budują one również o wiele trwalszy wizerunek danej marki. Trudniej go zburzyć niż obraz stworzony szybką, krótką kampanią reklamową.

Wszystkie działania PR, które tworzą pełny, rzetelny i pozytywny wizerunek firmy oraz kształtują jej dobre relacje z grupami otoczenia, buduje się przez dłuższy okres czasu. Dlatego realizując kampanię PR nie należy koncentrować się tylko na bieżących poczynaniach, ale patrzeć na nią poprzez pryzmat całego procesu i długofalowych celów. Najszybszym do zauważenia rezultatem działań public relations jest zwiększona liczba pozytywnych publikacji. Jednak głównym celem pracy specjalistów od PR nie są działania ad hoc, ale rozpropagowanie i utrwalenie konkretnego, długotrwałego wizerunku marki, co w konsekwencji przełoży się na rezultaty biznesowe i sprzedażowe danego produktu lub usługi. Aby osiągnąć taki efekt, należy dostosować komunikację indywidualnie do grup odbioru i budować, poprzez wiele kanałów, odpowiednie relacje marki z otoczeniem. Do tego niezbędne są systematyczne, konsekwentne i właściwe rozłożenie w czasie działania.

Jak mówi stare przysłowie (zapewne wymyślone przez mojego ulubionego pisarza Palollo Corollo)  „Czas to pieniądz” – to prawda, ale często z „czasem” bywa i tak, że „Pośpiech to strata”. Dlatego planując działania PR, dobrze zastanówmy się jakie wyzwania przed nami stoją i co chcemy osiągnąć. Tak, aby realnie móc rozpisać plan działań i z góry uzbroić się w cierpliwość – która niestety jest ostatnio towarem bardzo deficytowym.