Próbka najpopularniejszego kremu na świecie, gorący policjant i książę na białym koniu czyli flash mob w stylu NIVEA

Flash mob’y zdążyły się nam już przejeść. Wszyscy, jeżeli nie na własne oczy to z pewnością w internecie widzieli tańczące w centrach handlowych grupy poprzebieranych ludzi, czy zespoły śpiewające na lotniskach. Ten flash mob, który odbył się miesiąc temu na jednej z paryskich ulic można jednak uznać za udany i w swojej mierze oryginalny. Jak zawsze zaczęło się niewinnie. Tym razem na ulicy stanął najzwyczajniejszy na świecie namiot reklamowy, w którym hostessa rozdawała darmowe próbki kremu Nivea.

Nic ciekawego, aż tu nagle pewną panią spotkała nie lada niespodzianka. Wszystko to oczywiście pod bacznym okiem dziesięciu kamer. Bez większych emocji wypróbowała krem, po czym odeszła od stoiska. Wtem niespodziewanie pewien przystojny, „pracujący” przy straganie z kwiatami mężczyzna ku jej ogromnemu zdziwieniu podarował jej kwiatka. Po chwili pojawiła się już muzyka, tancerze, seksowny striptizer w przebraniu policjanta, strażacy i fajerwerki. Punktem kulminacyjnym imprezy było pojawienie się przystojnego „księcia”. Oczywiście siedział na koniu 😉

Cały projekt bardzo szybki, zabawny i miły dla oka przechodniów jak i internautów. Nie jest to imponujący wynik, jednak film, bez żadnej dodatkowej reklamy obejrzało ponad 300.000 osób.

Która z Pań nie miałaby ochoty na taką niespodziankę?