Babcine smakołyki kontra musicalowe frytki

W jaki sposób zareklamować frytki? Odpowiedź na to pozornie banalne pytanie wcale nie jest prosta. Wszyscy przecież wiedzą, że każda firma produkuje frytki z przetworzonych ziemniaków, które nie posiadają specjalnych walorów odżywczych, a wręcz mogą prowadzić do otyłości. Na domiar złego frytki nie różnią się od siebie znacząco smakiem, a jedynie kształtem oraz wyglądem i ceną opakowania. To wszystko sprawia, że możliwości reklamowania ziemniaczanych przysmaków są zawężone, a ich promocja nie powinna ograniczać się wyłącznie do podkreślenia nielicznych zalet produktów.

Efektem tego jest powstanie setek nudnych spotów i billboardów przedstawiających idylliczne sceny rodzinnych obiadów. Widok uśmiechniętych twarzy dzieci pałaszujących frytki oraz dumnych matek, które z zachwytem obserwują posilającą się obiadem rodzinę nie robi już jednak na nikim większego wrażenia. A już na pewno nie ułatwia konsumentowi trudnej sztuki wyboru najsmaczniejszych frytek spośród całej masy takich samych produktów. W nieciekawym przemyśle ziemniaczanym zdarzają się jednak czasami prawdziwe reklamowe perełki. I to właśnie im poświęcimy dzisiejszy wpis.

Frytki bohaterami musicalu

 

Gdyby istniał konkurs na najbardziej niecodzienny pomysł promowania frytek, to firma McCain z pewnością zostałaby w nim wyróżniona. Niestandardowa idea bazuje na reklamowaniu ziemniaczanych przysmaków w formie musicalowego spotu. Oryginalny filmik przenosi nas do bajkowej krainy, w której ziemniaki masowo porastają zieloną dolinę, a szczęśliwi pracownicy tańczą i śpiewają wychwalając smak frytek McCaina. Dziewczęta w żółtych chustach i niebieskich fartuszkach zachwycają się nad smakiem puszystych i chrupiących przysmaków, a energiczni panowie radośnie wywijają skrzyniami pełnymi ziemniaków. Dopełnieniem idyllicznego obrazu jest łatwo wpadająca w ucho piosenka, której słowa wykazują bezsporną wyższość frytek McCaina nad produktami konkurencji. Spot ten jest świetnym przykładem na zaprezentowanie najważniejszych informacji w miłej dla oka formie. W efekcie telewidz może w atrakcyjny sposób poznać największe zalety frytek – chrupkość, puszystość i wysoką jakość bazującą na starannej selekcji ziemniaków.

Babcine frytki bez babci

Obiady u babci słyną ze swoich niezrównanych walorów smakowych. Zwykło się myśleć, że dzieci uwielbiają babcine specjały, które stają się często elementami najlepszych wspomnień z dzieciństwa. Jest też jednak, niestety, druga strona medalu – obiady u babci to mnóstwo czułości, które niekoniecznie spotykają się z radością najmłodszych członków rodziny. Nikt chyba nie lubi podszczypywania po policzkach, które często bywa nieodłącznym elementem wizyty w porze obiadowej u babć oraz starszych ciotek. Motyw niechęci do zbyt wylewnych czułości postanowiła wykorzystać firma promująca „babcine frytki bez babci”. Oryginalny slogan od razu przywołuje wspomnienia tradycyjnych obiadów, które jakością przewyższają dania dostępne na sklepowych półkach. Babcine frytki jawią się więc jako prawdziwy przysmak i marzenie każdego dziecka, które jest w stanie znieść nawet uporczywe czułości, by otrzymać ulubioną potrawę. W tym kontekście niecodzienne hasło reklamowe jeszcze bardziej zyskuje na atrakcyjności.