Benedykt XVI vs reklamy. Wysyp memów po historycznej abdykacji

Abdykacja Benedykta XVI z funkcji głowy kościoła zdecydowanie była tematem tygodnia. I jeszcze przez jakiś czas z pewnością będzie – w końcu to pierwsza taka rezygnacja od około 700 lat. Trwają podsumowania pontyfikatu, a Rzym szykuje się do kolejnego konklawe. Wciąż nie ustają spekulacje na temat rzeczywistych powodów decyzji Benedykta. Mówi się, że to przeróżne intrygi zmusiły Papieża do ustąpienia. Hipotez jest masa, wielu próbuje interpretować słowa Papieża, że „stracił siłę ducha”.

Siły ducha nie stracili jednak internauci

Już kilka minut po ogłoszeniu abdykacji w sieci pojawiła się masa memów i prześmiewczych obrazków – mniej lub bardziej żałosnych. Dziwi mnie to, jak wiele osób się tym „jara”. I nie chodzi o to czy jest się wierzącym czy nie. Przypominam sobie tylko jak Polska zareagowała na wieść o śmierci Jana Pawła II, jakie oburzenie wywoływało wykorzystanie wizerunku Papieża w innym celu niż na dewocjonalia, jaką kłótnię wywołał fakt, że Fiat wykorzystał wizerunek Papieża w swojej reklamie i wiele wiele innych. Podobne memy były wtedy nie do pomyślenia.

Unhate

Zresztą z Benedyktem było podobnie. Nie trzeba daleko szukać. Nie dalej jak dwa lata temu bardzo głośno było o kolejnej kampanii United Colors of Benetton, która miała walczyć z nienawiścią, autorstwa znakomitego i lubiącego szokować Oliviera Toscaniego. Jego kreacje szokowały ale tym razem wybuchł skandal jakiego jeszcze nie było. W kampanii bowiem wykorzystano twarze Papieża Benedykta XVI całującego w usta Ahmeda Al-Tajeba, Baracka Obamy z prezydentem Wenezueli Hugo Chavezem i chińskim przywódcą Hu Jintao. Pojawiło się również zdjęcie, na którym w objęciach jest kanclerz Niemiec Angela Merkel i były już prezydent Francji Nicolas Sarkozy.

Watykan zdecydowanie i stanowczo stanął w obronie wizerunku Papieża. Ostatecznie ten obraz został z kampanii wycofany, a Benetton bił się w pierś tłumacząc jednocześnie, że „jedynym celem tej kampanii jest wyłącznie zwalczanie nienawiści w każdej jej formie”.

Watykan vs. reklamy

Poza kampanią Unhate i przedstawioną niżej reklamą miesięcznika Focus trudno mówić o reklamach z wizerunkiem Papieża w roli głównej. Stolica Piotrowa i głowy kościoła zdarzały się być jednak inspiracją dla pseudo-reklamowych projektów, które zazwyczaj w dodatku nie wychodziły od brandów (przynajmniej oficjalnie).