Coca-cola powróciła z nietypowymi automatami, tym razem dla par

Ostatnio pisaliśmy o interaktywnym, 3,5-metrowym automacie Coca-Coli, który swojego czasu podbił Amerykę Łacińską. Pomysł na nietypowy automat dla przyjaciół sprawdził się i przyniósł niemałe zyski, nic więc dziwnego, że producent gazowanego napoju co jakiś czas z nim powraca. W tym roku na walentynki przygotowano odświeżoną maszynę dedykowaną zakochanym.

Tym razem była ona standardowych rozmiarów jednak znów zaskoczyła wszystkim sposobem zdobycia puszki Coca-Coli. Aby kupić dla siebie i partnera puszkę napoju, tym razem nie trzeba było wrzucać do automatu pieniędzy. Zainstalowana w maszynie kamera, odpowiednio reagowała i sterowała automatem w taki sposób, by puszka wyleciała gdy para okaże sobie miłość.

Okazywanie uczuć przed automatem powodowało, iż wyskakiwała z niego puszka – i to nie jedna, a dla dwie. Automat stanął w Walentynki w jednym z najbardziej ruchliwych centrów handlowych w Stambule. Był elementem zintegrowanej kampanii marketingowej „Happiness Machine”. Wirusowy charakter całej kampanii spowodował ogromne zainteresowanie automatami, nie tylko w krajach, w których się one pojawiły. Obowiązkowo przy każdej okazji kręcono krótkie virale, które cieszą się do tej pory dużą popularnością w sieci i przyciągają media.

Przy okazji, jak zapewniają pomysłodawcy kampanii, marka szerzy miłość i przyjaźń (za każdym razem, aby zdobyć puszkę Coli należy współdziałać z bliskimi). Przede wszystkim umacnia ona markę, ale za pomysł należy się pomysłodawcom duży plus.