Czy Bruce Lee pił Johnnego Walkera?

Mało prawdopodobne jest to, że Bruce Lee – aktor i mistrz sztuk walki, lubił Johnnego Walkera. Mało prawdopodobne, a w zasadzie zupełnie niemożliwe jest też to, żeby wystąpił w reklamie tego trunku. A jednak!

Dzięki najnowszej technologii, reżyser Joseph Kahn, sprawił, że Bruce Lee miał prawdziwe wejście smoka. Nikt się tego nie spodziewał, ale ta legenda kung-fu właśnie zagrała w reklamie, choć od jej śmierci minie wkrótce 40 lat.

Wskrzeszonego aktora widzimy na tle Hongkongu. Jak gdyby nigdy nic przechadza się po balkonie i opowiada o podążaniu za celem w życiu. Logo znanej whisky pojawia się na samym końcu. Głosy konsumentów są podzielone – jednym się podoba, innym wręcz przeciwnie. A wy po której stronie się opowiecie?

To nie pierwszy trup wyciągnięty z szafy. W reklamie czekolady zagrała Audrey Hepburn, a Oliver Reed do końca „zagrał” w Gladiatorze, mimo że zmarł w trakcie zdjęć. Zabieg ten nie jest niczym nowym w świecie muzyki, tym bardziej, że artyści często umierają zbyt młodo. Za pomocą realistycznego hologramu na scenie wystąpił Tupac i Freddie Mercury. Nie ma jak muzyka „na żywo”…