High fashion opływająca seksem i rozpustą!

Od lat światowej klasy marki odzieżowe swoją reklamę opierają w głównej mierze na seksualności i pociągu. Nagie ciała i prowokujące pozy to nie wszystko, często sięgają po atrybuty które wręcz obrzydzają. To wszystko tylko po to żeby się wyróżnić i przykuć uwagę odbiorcy. Może się wydawać dziwnym, że luksusowe domy mody potrzebują, aż tak kontrowersyjnych reklam, które często gęsto przekraczają próg dobrego smaku. Zdarza się nawet, że niektóre kampanie zostają zablokowane i niedopuszczone do społeczeństwa ze względu na zbyt duży wulgaryzm. Świat mody to w końcu istna Sodoma i Gomora.:-)

Poniżej przygotowałam dla Was szybki, chociaż w sumie może trochę długi przegląd tych kampanii, które najgłębiej zakorzeniły się w mojej pamięci. Chyba każdy z nas kojarzy przynajmniej jedną reklamę United Colors of Benetton. „Reklama ma łamać stereotypy, szokować i zmuszać do myślenia” powiedział w 1982 roku Oliviero Toscani, rozpoczynając całą serię kontrowersyjnych kampanii reklamowych firmy. Co najdziwniejsze, wszyscy wiemy o jaką firmę chodzi, pomimo tego, że marka w swoich kampaniach nie prezentuje produktów koncernu. Ich głównymi założeniami między innymi jest dotykanie różnych problemów współczesnego świata i rzecz jasna wybicie się na tle innych reklam. Niestety często kończy się to dla firmy zablokowaniem kampanii, tudzież zakazem wykorzystywania fotografii w ich witrynach sklepowych.

Kolejnym gigantem dyskusyjnych kampanii reklamowych jest Diesel, w głównej mierze producent spodni jeansowych i zegarków. Amerykańskie feministyki w pewnym momencie były tak oburzone ich kampaniami, że wywołały wielką burzę w mediach o zbanowanie Diesla. Kampania „Sex sells, unfortunatelly we sell jeans!” (Seks się sprzedaje, niestety my sprzedajemy dżinsy!”) przeszła już chyba do historii. Roznegliżowane modelki i modele, ubrani jedynie w poszczególne modele spodni przybierają bardzo jednoznaczne pozy na fotelach i kanapach, podobnych do tych które można znaleźć u nas w domach. Kontrowersyjne, pieprzne, ale jednocześnie proste i oczywiste kampanie to chleb powszedni Diesla.

W tym wątku koniecznym jest również wspomnienie o kampaniach Sisley. Ich kontrowersja często przytłacza wartości marki do tego stopnia, że nie myślimy nawet o ubraniach. Celowe? Zapewne! Czy wychodzi im to na dobre? Nie mam pojęcia. Seks, alkoholizm i narkomania to właśnie tematy przewodnie reklam Sisley.

Kolejną marką którą wzięłam pod lupę jest Calvin Klein. Mistrz  jeżeli chodzi o nagie fotografie, Bruce Weber zrobił sesję dla CK, którą szanowany magazyn Vanity Fair zabronił publikować. Feedback był taki, że cała sesja mogła uderzyć i oburzyć czytelników luksusowego pisma, na co nie mogli sobie pozwolić. Jednak zdeterminowani marketingowcy postanowili dalej właśnie w taki sposób promować swój brand.

Brytyjski rząd z kolei zablokował całą kampanię reklamową modowego potentata Gucci, tłumacząc, że uwłacza ona kobiecej godności. Podobny los spotkał też inne brandy takie jak Yves Saint Laurent, Dolce&Gabbana, Emanuel Ungaro, American Apparel, Abercrombie&Fitch. Nie wspominając już o szokujących reklamach brandu Tom Ford. Poniżej kilka przykładowych fotek.

Jak wszyscy widzimy kontekst seksualny związany z przekazem reklamowym jest w dzisiejszych czasach rzeczą normalną. Niestety często wykracza poza granice moralności, etyki reklamowej i norm obyczajowych. Na początku chciałam tez wrzucić zdjęcie pewnej reklamy firmy obuwniczej PUMA, jednak doszłam do wniosku, że nie ma sensu, jest ona obrzydliwa i wzbudza jedynie niechęć i odrzucenie w stosunku do marki. Może warto byłoby pomyśleć o wprowadzeniu jakiś uregulowań w publikacji kontrowersyjnych zdjęć.

Jakie jest Wasze zdanie? Która kampania reklamowa najbardziej się Wam podoba, a która najmniej? Czekam na Wasze wypowiedzi. Mam również mały prezencik dla wszystkich Pań – cover pewnej popularnej piosenki, gdzie w teledysku w roli głównej występują sami przystojni pracownicy firmy Abercombie&Fitch.