Intrygujące billboardy

Billboardy otaczają nas niemal na każdym kroku. Podczas spaceru ulicami miasta można zobaczyć co najmniej kilkanaście lub kilkadziesiąt olbrzymich plakatów promujących zróżnicowane produkty lub usługi. Codziennie większość osób mija billboardy nie zwracając na nie najmniejszej uwagi. Czasami zdarzają się jednak reklamy, obok których nie sposób przejść obojętnie. To właśnie one będą tematem dzisiejszego artykułu.

Nowa wizja autostrady

 

Podróż po świecie intrygujących billboardów zaczynamy od centrum Moskwy – tam bowiem powstała jedna z największych i zarazem najbardziej widowiskowych reklam na świecie. W ramach promocji samochodów marki BMW utworzono olbrzymi plac, do którego przyklejono naturalnej wielkości samochody. Powierzchnia stworzonej w ten sposób autostrady liczyła sobie 6 000 metrów kwadratowych!

Każde auto było podświetlone od dołu i miało włączone przednie oraz tylne światła. Dzięki lampkom umieszczonym w okolicach podwozia samochody zyskiwały intrygujący, futurystyczny wygląd. Najbardziej niezwykłe było jednak to, że powierzchnia imitująca autostradę została ustawiona pod kątem prostym w stosunku do prawdziwej jezdni. Niezwykły billboard promujący BMW w sugestywny sposób prezentował dużą moc silnika, elegancki i nieco futurystyczny wygląd samochodów oraz ich niezawodność – bo czyż można nie mieć zaufania do auta, które potrafi jeździć wbrew sile grawitacji?

Golarka czy kosiarka?

Przykładem nowatorskiego wykorzystania billboardu jest reklama golarek marki BIC. Ogromny biały plakat nie znajduje się tym razem w centrum zainteresowania odbiorców – stanowi jedynie tło dla monstrualnej maszynki do golenia, która widnieje na pierwszym planie. Świetnym pomysłem było powiązanie billboardu z najbliższym otoczeniem, które wykorzystano jako dodatkowy nośnik reklamy. Dowodem na niezawodność ostrza golarki był bowiem pas świeżo skoszonej trawy, kończący się tuż przed główką maszynki. W ten oto sposób stworzono humorystyczną reklamę, która z pewnością zostanie w pamięci niejednego odbiorcy…

Czy muffinka może zmiażdżyć samochód?

Tak, jeśli jest ciastkiem promującym supermarket Bloom z Karoliny Północnej. Babeczki „Bloomberry” to jeden z najbardziej charakterystycznych produktów, które można nabyć w markecie, nic więc dziwnego, że zostały wykorzystane w charakterze wizytówki sklepu. Trójwymiarowy billboard promujący Bloom przypominał wielkie pudełko świeżych muffinek, które właśnie wyjęto z piekarnika. Już sam widok monstrualnej, niebieskiej rękawicy trzymającej ciasteczka przykuwał wzrok przechodniów. Prawdziwa niespodzianka miała jednak dopiero nadejść.

Po pewnym czasie pod billboardem pojawił się czerwony samochód, na którego dachu wylądowała olbrzymia muffinka. Nie trzeba chyba dodawać, że szokujący, a zarazem zabawny widok auta zmiażdżonego przez ciastko był elementem kampanii promującej supermarket Bloom. Drugą częścią niecodziennej reklamy był billboard z pięcioma trójwymiarowymi babeczkami i…pustym miejscem po szóstym ciastku.  Warto dodać, że w kompleksowej kampanii marketów Bloom wykorzystano nie tylko muffinki, ale również grzyby promowane hasłem „Shitake happens”.