Ładne perfumy, czym pachniesz? MacBookiem

„I ma pachnieć jak trzynastocalowy MacBook Pro, kiedy otwiera się go po raz pierwszy” – takie zlecenie otrzymała firma Air Aroma, zajmująca się m.in. opracowywaniem nowych zapachów i aromamarketingiem. Nietypowego zamówienia wbrew pozorom nie złożył gigant Apple, a grupa australijskich artystów – Gavin Bell, Jarrah de Kuijer i Simon McGlinn. Zapach nowego laptopa miał przywodzić na myśl skojarzenia z „nowością”.

Eau de MacBook Pro miał zostać rozpylony podczas wystawy „De facto standard” przedstawiającej spojrzenie na erę nowoczesnych technologii. W tym celu Air Aroma do stworzenia zapachu wykorzystała aromaty kleju, aluminium, gumy, papieru. Ekspertom podobno udało się odtworzyć unikalny zapach świeżo rozpakowywanego komputera.

Szanse na wprowadzenie perfum do sprzedaży i sygnowanie ich marką Apple są oczywiście zerowe, co rozczarowało kilku entuzjastów. Na tym projekcie skorzystała zapewne firma, która wykonała zlecenie dowodząc, że podejmie się każdego zadania jak i oczywiście sami artyści, których wystawa cieszyła się z tego powodu większą popularnością.