Londyńskie metro w kocich szponach

Reklama_animacjaBilboardy, neony i wszędobylskie ulotki. Wszystkie większe miasta zalewane są przez mniej lub bardziej paskudne reklamy, które atakują z niemal każdej strony. W dżungli miasta reklamodawcy skrzętnie wykorzystują każdy wolny skrawek przestrzeni by zbombardować nas swoimi komunikatami. Z lewej popularny aktor poleca operatora telefonii komórkowej, z prawej wyphotoshopowana modelka pozuje w bieliźnie znanego producenta, a przed sobą mamy kolejny wytwór programu graficznego w postaci powiększonego zestawu śmieciowego żarcia.

I niby wszyscy się już do tego przyzwyczaili i uodpornili, ale nadal nie jest to dla nas nic dobrego. Przeciętny człowiek machnąłby ręką i stwierdził, że nie ma na to najmniejszego nawet wpływu. Na szczęście istnieją ludzie, którzy potrafią myśleć inaczej i wytoczyć wojnę wszędobylskim, paskudnym reklamom. Do walki z nimi postanowili użyć kotów. Tak, kotów.

Pomysł był prosty – przejęcie przestrzeni reklamowej w jednej ze stacji londyńskiego metra. Nie był on podyktowany zwykłą zachcianką, ale wynikał z chęci pokazania innym, że nawet zwykli obywatele, w uderzającym z każdej strony natłoku reklam, mogą decydować o wyglądzie ich otoczenia.

Tak powstała grupa CATS, której nazwa jest akronimem od Citizens Advertising Takeover Service. Gra słów w tym przypadku nie jest oczywiście przypadkowa. Twórcy całej akcji stwierdzili, że najlepszym pomysłem na przejęcie reklam będzie umieszczenie na nich kotów. Wiąże się to nie tylko z ich niesłabnącą popularnością wśród internautów, ale także pomysłem by wykorzystać akcję w celach charytatywnych.

Do sfinansowanie przedsięwzięcia wykorzystano serwis Kickstarer, na którym zebrano ponad 23 tysiące funtów. Pozwoliły one na przejęcie stacji Clapham Common na całe dwa tygodnie.

koty1

koty2

koty3

koty4

cats5

cats6

Akcja miała na celu nie tylko pokazać, że obywatele są w stanie wpływać na miejskie otoczenia, ale także wspomóc fundacje zajmujące się zwierzętami w Wielkiej Brytanii. Przedstawione na „reklamach” koty to podopieczni fundacji Cat Protection oraz Bettersea, czyli jednych z największych tego typu placówek w Wielkiej Brytanii.

W dobie zaawansowanych reklamowych działań, ta nieco luźniejsza akcja z pewnością stanowi pewien oddech świeżości i pokazuje, że nie jesteśmy do końca bezradni w walce z bombardującymi nas reklamami. O potrzebie takich działań świadczy choćby fakt, że informacja o przejęciu stacji metra była ogólnoświatowym viralem, stając się jednym z najczęściej udostępnianych materiałów dotyczących reklamy w tym miesiącu.

Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie CATS – http://weglimpse.co/catsnotads/.