Projection mapping – nowatorska wizja reklamy

Co byłbyś w stanie zrobić, aby Twoja reklama odniosła sukces? Wykupić największy billboard w mieście, zorganizować nowatorską akcję ambientową czy wynająć sławnego aktora do promocji produktu? A jeśli to wszystko nie wystarczy, by osiągnąć upragniony efekt?

Świetlna iluzja w zabytkowej przestrzeni

 

Wywołanie rozgłosu wokół marki i wzbudzenie zachwytu u konsumentów to powody, dla których agencje reklamowe burzą zabytki, wypełniają budynki wodą z rybkami oraz zrzucają na przechodniów setki kolorowych kul. Co bardziej odważni idą o krok dalej i przemalowują kamienice, rozcinają budowle na pół, a także rzeźbią w kilkusetletnich fasadach adresy stron internetowych. Choć trudno w to uwierzyć, to już po kilku minutach wszystkie budynki wykorzystane do niezwykłego show znów zachwycają dawną świetnością. Jak to możliwe? Odpowiedzią są dwa magiczne słowa, które od niedawna konsekwentnie zmieniają oblicze reklamy: projection mapping.

Spełniony sen o trójwymiarze

O wyświetlaniu na ścianach budynków obrazów w celu promocji produktu pisaliśmy już przy okazji kampanii piwa Grolsch. Od niedawna istnieje jednak bardzo ciekawa alternatywa dla tego pomysłu. Wszystko wskazuje na to, że beamvertisting statyczny nie zrewolucjonizuje branży reklamowej w takim stopniu, jak dynamiczne animacje rzutowane na budowlach. Projection mapping, bo o nim mowa to nie tylko ruchome obrazy, lecz zaawansowane projekcje, które są każdorazowo przystosowywane do wyglądu konkretnych obiektów. Dzięki szczegółowemu uwzględnieniu w animacji detali architektonicznych oraz wszelkich załamań i wypukłości budowli widzowie uzyskują iluzję trójwymiarowości spektaklu. To właśnie dlatego możliwe staje się sugerowanie przechodniom wyburzania dachu kamienną kulą lub obwiązywania ścian drgającą na wietrze wstęgą. Dzięki wykorzystaniu mapy wyglądu budynku można także tworzyć iluzje kruszejącego tynku, pękających ścian lub motyli wylatujących z wnętrza obiektu. Obok najbardziej zaawansowanych efektów dostępne są także proste metody promocji beamvertisingowej polegające na wyświetlaniu animacji z logo lub zmieniającymi się napisami. Choć największe wrażenie robią symulacje na zabytkowych budynkach, to reklamę świetlną można prezentować także na powierzchniach wieżowców lub innych, niestandardowych obiektach (przykładem tego jest wyświetlenie sugestywnej animacji oczu na śnieżnych kulach).

Najbardziej widowiskowe spektakle

 

Choć projection mapping istnieje dopiero od niedawna, to w swojej promocji wykorzystało go już kilka największych firm. Do najbardziej widowiskowych projekcji należały jednak zdecydowanie spektakle świetlne Siemensa oraz H&M.

Pierwszy z nich odbył się 20 maja 2010 roku w Amsterdamie. Sugestywny spektakl rozpoczął się od symulacji rozkruszania centralnej części budynku. Gdy przebrzmiały dźwięki pękającego tynku oraz rozbijanych szyb rozległa się muzyka, a z ogromnej dziury w budowli wyrosły kwiaty i wyleciały motyle. Następnie wnętrze obiektu zamieniło się w monstrualne akwarium ze złotymi rybkami, aby na końcu odsłonić swój największy skarb – nowoczesny model telewizora.

Pół roku później w Amsterdamie odbył się kolejny spektakl świetlny, którego zadaniem była reklama marki H&M. Relację z bajkowej projekcji znajdziecie w poniższym filmiku.