Reklama na autobusach

Autobusy są jednym z najbardziej popularnych środków komunikacji miejskiej. Widujemy je wszędzie – w centrach metropolii, na przedmieściach oraz we wioskach. Te duże pojazdy przemierzają dziennie dziesiątki, a nawet setki kilometrów, przez co docierają do ogromnej liczby ludzi. To wszystko sprawia, że autobusy świetnie nadają się do wykorzystania w celach reklamowych.

Stali czytelnicy naszego bloga zapewne pamiętają akcję reklamową szamponu Pantene, w ramach której uchwyty dla pasażerów zamieniono w realistyczne warkocze. To tylko jeden z przykładów promowania produktów wewnątrz pojazdów – jest przecież o wiele więcej ciekawych reklam w autobusach i metrze. Z pewnością jeszcze o nich napiszemy, lecz najpierw skupmy się na wyglądzie zewnętrznym autokarów. A jest co podziwiać! Wóz strażacki reklamujący sos tabasco oraz wejście zmienione w otwierającą się paszczę rekina to tylko niektóre przykłady kreatywnego wykorzystania powierzchni autobusów miejskich.

Autobus „stworzony do zabijania”

 

Grupa ludzi czekających na przystanku podchodzi do krawężnika, aby jak najszybciej znaleźć się w długo wyczekiwanym pojeździe. Pierwsza osoba robi krok do przodu i…widzi z obydwu stron ostre jak sztylety zęby. Chwilę później paszcza rekina się zamyka i autobus odjeżdża ukazując zaskoczonym przechodniom napis: „built for the kill” – „stworzony do zabijania”.

Jazda do pracy jeszcze nigdy nie dostarczała tak wielu wrażeń. A wszystko dzięki niekonwencjonalnej kampanii reklamowej nowego programu o rekinach na National Geographic Channel.

Ugasić pragnienie po tabasco

 

Niemała niespodziana czekała także na Belgów, po których zamiast autobusu podjechał… wóz strażacki. Czerwony pojazd był elementem kampanii promującej ostry sos tabasco. Jej pomysłodawcy zasugerowali, że po spożyciu pikantnej potrawy doprawionej reklamowanym sosem, konieczne jest wezwanie straży pożarnej, gdyż tylko ona zdoła ugasić nagłe pragnienie.

Do humorystycznej akcji wykorzystano zwykłe autobusy miejskie, które jednak na pierwszy rzut do złudzenia przypominały wozy strażackie. Każdy pojazd został obklejony czerwono-białymi pasami i wyposażony w dwie rozkładane drabiny. Nawet na tylnej ściance widniała imitacja zaworów oraz węży do gaszenia ognia! Jedynie zdjęcie buteleczki pikantnego sosu pozwalało się domyślić, że czerwony pojazd nie jest prawdziwym wozem strażackim, lecz jedynie autobusem promującym tabasco.

Monstrualna szczoteczka do zębów

 

Widzieliśmy już przykłady wykorzystania drzwi oraz całej powierzchni pojazdu do celów reklamowych. W przypadku autobusów duże możliwości daje także przegub, który zgina się na zakrętach, przez co może imitować ruch promowanych produktów. Przykładem tego może być reklama szczoteczki do zębów, w której nadruk ruchomej szyjki przedmiotu umieszczono właśnie w miejscu złączenia dwóch członów autokaru.

Koło – nowa powierzchnia reklamowa

 

Dużą wyobraźnią wykazała się osoba, która w kole autobusu dostrzegła podobieństwo do obiektywu lustrzanki. Niestandardowy pomysł został wykorzystany do kampanii reklamowej, która promowała sklep fotograficzny Yodobashi.