Reklama w toalecie

Z toalety korzysta każdy – bywalec restauracji, klubowy imprezowicz, klient centrum handlowego oraz zwykły przechodzień. Skoro miejsce to jest odwiedzane przez tak dużą liczbę osób, to dlaczegóżby nie wykorzystać łazienki jako powierzchni reklamowej?

Choć jeszcze do niedawna jedyną formą reklamy w toalecie było rozwieszanie plakatów, to teraz przestrzenie sanitarne są coraz częściej wykorzystywane do ciekawych akcji ambientowych. Powierzchnia łazienkowa stwarza ogromne możliwości, gdyż wystarczy zmienić wygląd kilku strategicznych punktów, by przykuć uwagę odbiorcy. Nie sposób przecież zignorować oryginalnych naklejek na lustrze, malowidła na pisuarze czy dozownika wypełnionego „krwawym” mydłem. Wystarczy odrobina inwencji, by skutecznie wypromować produkt w toalecie – nawet, jeśli z łazienką nie ma on nic wspólnego.

Eksplozja kwiatów

Zalety płynące ze stosowania odświeżaczy powietrza zna każdy, lecz jak przekonać ludzi, że nowy zapach to prawdziwa rewolucja na rynku? Przed tym trudnym zadaniem stanęła agencja promująca produkty Ambi Pur. Kreatywni pracownicy wybrali na motyw przewodni kampanii kwiaty, których fantazyjne barwy i kształty miały w metaforyczny sposób sugerować niezwykłe zalety odświeżacza powietrza. O skuteczności pomysłu zaważyła w tym przypadku forma, czyli trójwymiarowa konstrukcja, która intrygowała wszystkich ludzi wchodzących do toalety. Pomimo dużych rozmiarów reklama nie była nachalna i przypominała raczej rzeźbę, niż oryginalną formę promocji. Jedynie hasło ukryte w kompozycji z kwiatów oraz ledwo widoczne opakowanie odświeżacza powietrza przypominały o rzeczywistej funkcji konstrukcji. Gdyby nie one łatwo byłoby pomylić reklamę z ozdobą toalety.

Mydło jak z horroru

„Każdy jest podejrzany” – głosił enigmatyczny napis na lustrze nad umywalkami. Zagadkowe zdanie nie było jedyną niespodzianką, jaką skrywała niepozorna toaleta. Wystarczyło bowiem zacząć myć ręce mydłem z zielonego dyfuzora, by na dłoniach pojawiły się sugestywne smugi „krwi”. Przy każdej próbie zmycia „dowodu zbrodni” czerwona maź jeszcze obficiej pokrywała dłonie domniemanego mordercy. W mrocznej toalecie każdy podejrzany okazywał się być „winnym zbrodni”, ponieważ w ten sposób najłatwiej było przykuć uwagę dużej liczby osób. Ludzie myjący ręce byli nieświadomie wciągani w grę, a ich głównym zadaniem była odpowiedź na pytanie: dlaczego ktoś wlał „krew” do dyfuzora? Zaktywizowanie do działania oraz wzbudzenie ciekawości to główne założenia niecodziennej kampanii gry „Clue”, w której celem graczy jest wytypowanie mordercy.

Jezdnia na ściance pisuaru

W Bukareszcie jednym z największych zagrożeń są kierowcy jeżdżący pod wpływem alkoholu. Zdecydowaną większość stanowią mężczyźni, dlatego właśnie do nich została skierowana akcja ambientowa na pisuarach. Zadaniem agencji było stworzenie kampanii niskobudżetowej, która miałaby zniechęcać do prowadzenia w stanie nietrzeźwym. Na miejsce akcji wybrano toalety w pubach, które są często odwiedzane przez potencjalnie nietrzeźwych kierowców. W ramach kampanii prewencyjnej każdy pisuar oblepiono naklejkami z obrazem jezdni oraz pytaniem: „czy jedziesz prosto?”, a na ścianach umieszczono dodatkowe hasła nawołujące do trzeźwości za kierownicą. Ambientowa akcja odbyła się we wszystkich największych pubach, które odwiedza ok. 2 000 osób dziennie.