Reklama zaangażowana

Reklama angażuje nasze zmysły (stała się mulitisensoryczna). Wydziera nam każde z narzędzi poznawczych, by stawało po jej stronie. Zaburzyła nam wzrok, słuch, dotyk, zapach, smak. Zaczęła udawać, że może być naszym lustrem, że chce i potrafi być interaktywna. Teraz, a właściwie nieustanie na coraz mniej wyrafinowanych poziomach zabiera z sobą nasze emocje.

Moje zabiera zawsze! Całą sobą kupuję każdą opowieść.

Możesz znać konwencje, rozpracować wszystkie mechanizmy…, ale są chwyty przed którymi nie jesteś w stanie się obronić. Zaczynasz wierzyć Muppetom, że herbatka Lipton zmienia rzeczywistość, że Dulux zmieni świat w piękniejszy, że prawdziwe emocje tylko z Coca-Colą.

Tym czymś, przed czym sam nie jesteś w stanie się ustrzec, jesteś Ty sam!

Reklama angażuje nasze emocje, bo się na to godzimy. Chcemy wierzyć w magiczną moc produktów, które zaklinają rzeczywistość. Chcemy wierzyć w piękne historie. (Nawet jeśli to historie, w których głównym bohaterem jest produkt).

Reklama przenika wszystkie inne media: teatr, film operę… etc.

 

Wzbudza emocje wtedy i tylko wtedy, gdy godzimy się na panujące w niej konwencje.

Chcemy być dotykani i poruszani, chcemy żyć pięknie, dlatego zostajemy reklamożercami z wyboru.

Decydujemy się na ekonomię czasu (przeciętny film trwa 1,5 h, spektakl 2 h, opera wieki…), miejsca i emocji, w świecie powszechnie panującego niedoczasu. Reklamy są małym substytutem tego wszystkiego, na co nie mamy czasu, a w czym bardzo chcielibyśmy uczestniczyć. Kiedy popatrzy się na sprawę z tej perspektywy wychodzi na to, że są bardzo SPOKO.

#ChangeYourStory Dulux „Colour Prohibition” TV ad 80″ Directo

Coca-Cola Light – Choose Love Over Like

OBI „Renovated Billboards”

How To #BeMoreTea with Lipton & The Muppets!