Reklamy samochodów, które wzbudzają silne emocje!

Branża motoryzacyjna oprócz olbrzymiej liczby miłośników samochodów, posiada również wierne grono fanów ich reklam telewizyjnych (w tym m.in. mnie). W ciągu ostatnich lat obserwujemy wiele znacznych zmian w przedstawianiu reklam samochodów. Coraz częściej scenariusze odbiegają od schematu, który pokazywał efektowny pojazd przemieszczający się z punktu A do B na tle pięknych krajobrazów lub zatłoczonych miast.

Dzięki owemu schematowi marki nie wyróżniały się, każda kolejna reklama pokazywała piękny i dobry samochód oraz ewentualną zniżkę / wyprzedaż. Brakowało elementów wywołujących silne emocje, które są blisko związane z tą branżą! Przykład? Ile razy byliśmy świadkami bądź uczestnikami kłótni jaki wóz jest lepszy? Znam osoby, które traktują swoją ulubioną markę samochodową jak kogoś bliskiego (tu uśmiech w stronę panów).

Właśnie dlatego wzbudzanie efektu „lovemarks” w reklamie telewizyjnej  jest jak najbardziej na miejscu. Aby to osiągnąć, w reklamach motoryzacyjnych coraz chętniej wykorzystywana jest zasada pokazywania charakterystycznych cech produktu, pomijając przy tym sam produkt, który jest jedynie tłem dla rozgrywającej się akcji. Reklamy samochodów zaczęły wzruszać, bawić do łez, dawać do myślenia. Częstymi „bohaterami” spotów są zwierzaki, jak na przykład zakochany kocur w reklamie Toyoty Corolli:

jeżyki w reklamach Mercedesa i Volkswagena (pierwsza z nich promuje niższą emisję spalin, a druga bezpieczeństwo wozu):

czy mechaniczny koliber w krainie Audi A6:

Wykorzystywany  jest również storytelling, który nie pozwala odbiorcy szybko zapomnieć o danej marce. Mistrzem budowania takich narracji jest Mercedes. Jego reklamy wzbudzają najsilniejsze emocje, takie jak radość, strach i poczucie szczęścia:

Opowieść w swoich reklamach wykorzystuje również Chevrolet. Poprzez przytoczoną historię pokazuje istotną cechę w branży motoryzacyjnej:  bezpieczeństwo. Bez słów dociera do nas komunikat: „ten samochód był z Tobą od zawsze”, co wzbudza w nas pozytywne emocje:

Niektóre z reklam motoryzacyjnych odwołują się do seksualności, lecz nie są realizowane w kontekście tzw. „szczucia cycem”. Dobrym przykładem jest reklama Fiata 500, która była emitowana podczas Super Bowl w 2012 r.:

Powstanie nowych trendów w reklamie motoryzacyjnej nie oznacza, że brakuje dobrych spotów, które wykorzystują dawne metody. Doskonałym przykładem może być reklama porównawcza Audi:

albo spoty, gdzie eksponowane są poszczególne elementy samochodu:
reklama Hondy

spot Audi A1

A czy Wy macie ulubione reklamy samochodów? Jeżeli tak, to koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach pod postem 😉

Na koniec podam jeszcze przykład, który potwierdza, że teoria lovemarks jest cały czas aktualna 😉

Hit YouTube’a – piosenka fanki BMW: