„Sama się o to prosiłaś” – ofiary napaści na tle seksualnym w niezwykły sposób wychodzą z cienia

„Niezniszczalni” – nie jest to projekt, za którym stoi duża kampania czy akcja społeczna, z odpowiednimi środkami na promocję. To projekt, który w 2011 roku rozpoczęła Grace Brown, do której wkrótce dołączyły jeszcze 3 odważne kobiety. Ich misją jest zwiększanie świadomości na temat napaści i przemocy na tle seksualnym i istne „odradzanie się” ofiar poprzez ten rodzaj sztuki.

21-letnia dziś Grace, fotografka, w ciągu 2 lat (od kiedy powstała koncepcja projektu) na swoim blogu zebrała już ponad 2000 zdjęć ofiar napaści, na których znajdują się autentyczne cytaty ich oprawców. Jej pomysł zdążył już obiec media wywołując szum m.in. w pismach takich jak The Huffington Post, The Guardian czy Glamour. Skąd wziął się pomysł? Podobna historia spotkała także ją. Pod dodatkowym wpływem wzruszenia historią koleżanki (również ofiary ataku na tle seksualnym) od razu pomyślała o projekcie „Niezniszczalni”.

Jak sama pomysłodawczyni projektu na swoim blogu wskazuje, codziennie otrzymuje setki zdjęć od osób, które tym aktem odwagi chcą podzielić się swoją historią i w ten sposób „oczyścić się”. Przesłane zdjęcia pojawiają się na stronie często z kilkudziesięciodniowym opóźnieniem (a wysyłać je można na g-mailowy adres Grace). Jak podkreśla – projekt jest dla każdego, kogo spotkała krzywda – nieważne czy to kobieta czy mężczyzna, transgender czy osoba o odmiennej orientacji seksualnej.

 

 

 

 źródło zdjęć: demotywatory.pl