Street art w reklamie – 30 genialnych ulicznych kreacji

Street art jak sama nazwa wskazuje jest sztuką tworzoną „na ulicy”; często w formie bezprawnej ingerencji. Do street artu zaliczamy nie tylko graffiti, ale również happeningi, vlepki, murale, plakaty, co często kojarzone jest z wandalizmem. I często rzeczywiście tak jest. Nasze ulice wciąż zaśmiecane są brzydkimi plakatami, które ze sztuką mają niewiele wspólnego lub też brzydkimi mazańcami, których autorzy szumnie nazywają się grafficiarzami. 

Wiele przykładów (zza granicy zwłaszcza) pokazuje, że może być inaczej. Że nawet zaniedbane zakątki miast mogą wyglądać pięknie, że stare obśrupane mury mogą błyszczeć. Że te obrazy mogą nieść za sobą coś więcej – że zatrzymamy się przy nich na chwilę. Dla mnie bezapelacyjnym mistrzem street artu jest oczywiście Banksy. Jego prace pokazują się na ulicach wielu miast na całym świecie. Często nawiązuje do tematów politycznych, a przez to, że jego prace umieszczone są często w dość ryzykownych miejscach zyskują jeszcze większy rozgłos.

Już jakiś czas temu zaczęto wykorzystywać sztukę ulicy również w reklamie. W Polsce na topie w ostatnim czasie są murale, które wykorzystuje się również do celów komercyjnych. Nie widzę w tym nic złego, pod warunkiem, że muralu nie stanowi wielkie opakowanie proszku do prania, a piękny obraz, na którym lokowanie produktu jest delikatne. Czym innym jest wielki, krzyczący do nas plakat, a czym innym wzbudzenie naszego zainteresowania czymś bardzo oryginalnym. W marketingu właśnie o to chyba powinno chodzić. 

Sztukę ulicy (imitującą spontaniczne działanie) można bardzo fajnie wykorzystać w reklamie, gdyż wciąż nie jest to na naszym podwórku aż tak popularne. Takie reklamy zewnętrzne nadal nas zaskakują. Widać to bardzo mocno w Europie Zachodniej, gdzie ten prąd (wciąż) sztuki zyskuje coraz większe rzesze zwolenników.

Poniżej znajdziecie kilka starych i dobrych przykładów tego, w jak fajny i oryginalny sposób można ograć produkt, niezależnie od tego czy to reklama napojów gazowanych czy kampania społeczna.