Szokujące reklamy modowe, czyli seks i skandal najlepszą formą promocji

Z reklamą modową każdy człowiek spotyka się praktycznie codziennie. Telewizja, radio, reklama uliczna czy prasowa… Odzieżowych i kosmetycznych firm jest na pęczki, a i tak kolejne pojawiają się na światowym rynku niczym grzyby po deszczu. Jak więc się spośród nich wyróżnić i nakłonić odbiorcę, by to właśnie z naszą ofertą się zapoznał?

Analizując reklamy z tej branży na przestrzeni ostatniej dekady, odnoszę nieodparte wrażenie, że odpowiedź wydaje się być prosta i oczywista. Naturalnie specjaliści od marketingu wykorzystują różne formy uatrakcyjnienia przekazów promocyjnych, niemniej jednak nie da się nie zauważyć, że branża modowa rządzi się w tej kwestii odrębnymi prawami. Wydawać by się więc mogło, że klasyczne lansowanie produktów i marek już dawno w tej dziedzinie przestało spełniać swoją funkcję. Na jakie działania zatem decydują się twórcy modowych przekazów? Skandaliczne. W ostatnich latach można bowiem zauważyć znaczny wzrost komunikatów modowych, które bez wątpienia uznaje się za szokujące bądź przynajmniej kontrowersyjne. Czasami odnoszą się do religii, niekiedy do kultury, a kiedy indziej chcą podkreślić wagę globalnych problemów.  Bywa również i tak, że poprzez wychodzenie poza standardowo  przyjęte normy i ramy wykraczają daleko poza granicę dobrego smaku. Dlaczego specjaliści od marketingu decydują się na takie właśnie praktyki? Trudno dać tutaj jednoznaczną odpowiedź. Myślę jednak, że twórcy modowych przekazów przekonani są, że udało im się znaleźć receptę na sukces. Seks i skandal ma sprzedać wszystko. Dosłownie.  Poza tym przypuszczam, iż sprawdza się tutaj zasada, zgodnie z którą nieważne, co będzie się mówiło o danej marce, istotnym jest, by dobrze zapamiętać jej nazwę i zwrócić uwagę na produkt. Skandalizujące reklamy wzbudzają kontrowersje opinii publicznej nie od dziś, ale projektantom dodatkowy rozgłos raczej nie przeszkadza, bo w końcu to dodatkowa reklama.

Poniżej przykłady najciekawszych i najbardziej skandalicznych według mnie reklam modowych.