Winda pełna niespodzianek

Jeszcze do niedawna przejażdżka windą nie zwiastowała niczego niezwykłego. Po kilku minutach uprzejmej konwersacji pomiędzy piętrami ludzie wysiadali i od razu zapominali o całym zdarzeniu. Teraz wejście do windy może dostarczyć ekstremalnych wrażeń, a wszystko dzięki innowacyjnej reklamie ambientowej…

Widok zza chmur

 

Krok do przodu i kilka minut spędzonych na beztroskim lewitowaniu nad miastem – tak pokrótce można streścić przejażdżkę najsłynniejszą windą w Szwajcarii. Wystarczy przekroczyć próg przeszklonego dźwigu, by stanąć na realistycznym zdjęciu metropolii widzianej z lotu ptaka. W ten oto sposób promuje swoje usługi jedna z największych szkół spadochroniarskich w kraju słynącym z produkcji sera. Autorzy reklamy wyszli zapewne z założenia, że nagły skok adrenaliny towarzyszący wejściu do windy zachęci ludzi do zanurkowania w przestworzach wraz z instruktorami ze Swiss Skydive. Pomysł okazał się być prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Reklama wzbudziła ogromne zainteresowanie ofertą szkoły spadochroniarskiej oraz zaciekawiła dziennikarzy z największych krajowych mediów. Przez długi czas wzmianki o niezwykłej windzie pojawiały się w szwajcarskiej prasie oraz telewizji.

Co kryje się za ślubną fotografią?

 

Innym przykładem pomysłowej reklamy w windzie jest wykorzystanie zdjęcia dziewczyny w sukni ślubnej i jej wybranka. W ogromnej fotografii nie byłoby może nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że rozsuwające się drzwi rozdzielają parę szczęśliwych małżonków. W ten sposób powstaje efekt rozcięcia zdjęcia, który kojarzy się raczej z gwałtownym rozstaniem, niż idyllicznym związkiem. Czemu służy tajemnicza fotografia? Rozwiązanie zagadki kryje się we wnętrzu windy – wystarczy wyminąć uśmiechniętą parę, by dostrzec tabliczkę z reklamą prawnika specjalizującego się w rozwodach. Warto dodać, że za oryginalnym pomysłem kryje się również wyjątkowo pozytywny przekaz – pomimo efektu przedarcia fotografii widz ma wciąż w pamięci uśmiechnięte twarze młodych ludzi.

Nadwaga stanowi zagrożenie

 

Na wyjątkowo sugestywny pomysł pokazania zagrożeń i niedogodności, jakie niesie za sobą nadwaga wpadły osoby odpowiedzialne za promocję jednej z siłowni. Ludzie czekający na windę w wieżowcu przeżyli prawdziwe chwile grozy, gdy zobaczyli otyłego chłopaka wyczołgującego się spod zepsutego dźwigu. Już z daleka widać było czarną konstrukcję uszkodzonej windy, która zawisła pomiędzy piętrami. Na twarzy pechowego delikwenta malował się wysiłek, towarzyszący próbom wydostania się z biurowcowej pułapki. Jego widok szokował, a zarazem budził współczucie dla człowieka, któremu nadwaga uniemożliwia sprawne opuszczenie uszkodzonej windy. Obok drzwi z realistycznym zdjęciem zawisła tabliczka, która dodatkowo upewniała widza w przekonaniu, że ludzie otyli mają cięższe życie i równocześnie zachęcała do odwiedzenia siłowni Gold’s Gym. Po tak sugestywnej reklamie z pewnością brakowało miejsc na sali…

Jak widać na powyższych przykładach powierzchnia windy stwarza ogromne możliwości reklamowania usług i produktów. Już jutro opiszemy kolejne interesujące kampanie z dźwigiem w tle.