Wybory 2011 – spoty wyborcze z dużym przymrużeniem oka

Ludzka wyobraźnia podobno nie zna granic. Z pewnością mają ją politycy, których spoty reklamowe przedstawiamy Wam poniżej. Trudno określić jakie emocje wśród potencjalnych wyborców chcieli wzbudzić pomysłodawcy filmów. Uśmiech, dobry humor a może zażenowanie? Oceńcie sami.

Śledziem w twarz

Na początek film, który już został w Internecie okrzyknięty najgłupszym i najmniej merytorycznym spotem w kampanii. Poseł PO pochodzący z Gdyni, który ubiega się o reelekcję w nietypowy sposób reklamuje swoją stronę internetową. Jak sam twierdzi, to dopiero początek i już planuje kolejne spoty. Tego nie da się opisać. To po prostu trzeba zobaczyć.

Sejm bez Palikota? Istny koszmar!

Co będzie jeśli Palikot nie dostanie się do parlamentu? Bohaterowi klipu przyśnił się koszmar, że Palikotowi nie udało się wejść do sejmu. Nie obudź się za późno – ostrzega kandydat i straszy 6-godzinną lekcją religii. Ruch Poparcia Palikota jako jedna z nielicznych partii otwarcie mówi o chęci przeniesienia religii ze szkół do parafii i salek katechetycznych. Najnowszy spot ma przekonać niezdecydowanych wyborców do głosowania na RPP.

Może niemożliwe stanie się możliwe…

…i partii PJN uda się wejść do sejmu. Póki co partia zaprezentowała najnowszy spot z kampanii internetowej prowadzonej pod hasłem „Wszystko jest możliwe”. Według partii „możliwe są czyste dworce i punktualne pociągi, możliwe są autostrady budowane na czas i sprawna służba zdrowia. Możliwe też jest tanie i dobrze zarządzane państwo, niższe podatki i sprawne sądownictwo” a także WYGRANA W TOTO LOTKA.

To nie jest najważniejsze

Kandydat SLD na posła nie kreuje się na speca od PR, super bohatera ani top model. Jak twierdzi, to nie jest najważniejsze. Co zatem jest? Na to pytanie niestety nie padła merytoryczna odpowiedź.

Który klip mógłby pretendować do określenia mianem „najgorszego” spotu kampanii wyborczej? A może macie jakichś innych faworytów, o których moglibyśmy napisać? Śledźcie nas 😉