Zakazany spot „Gazety Polskiej Codziennie”

Spoty nowego na rynku dziennika „Gazeta Polska Codziennie” miały się ukazywać w telewizji każdego dnia przed „Wydarzeniami” Polsatu jak i „Wiadomościami” na TVP1. Obie stacje odmówiły emisji spotu, który swoją premierę miał wczoraj. W klipie mowa o tajemniczych samobójstwach polityków, „śmierci w dziwnych okolicznościach” i „przedstawicielach władzy nawołujących do mordu”. Nawołuje również do patrzenia władzy na ręce.

Przywołane zostały nazwiska takie jak Andrzej Lepper (5 sierpnia został znaleziony martwy w biurze Samoobrony), Robert Pazik (skazany za zabójstwo Olewnika; znaleziony martwy w więziennej celi), Grzegorz Michniewicz (dyrektor generalny Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, którego śmierć do tej pory nie do końca została wyjaśniona).

W tle klipu pojawiają się słowa takie jak „mord”, „dorżnąć”, „wypatroszyć”. O dożynaniu pisowskich watah wypowiadał się w ostrej kampanii Radosław Sikorski. Palikot z kolei polował i chciał wypatroszyć Jarosława Kaczyńskiego.

„Stop cenzurze”

Zdaniem TVP, TVN i Polsatu spot nowej gazety to agitacja wyborcza a nie reklama. Zgodnie z prawem treści wyborcze powinny być emitowane w specjalnych i płatnych blokach reklamowych na zlecenie zarejestrowanych komitetów wyborczych (mówią o tym przepisy). Wydawcy „Gazety Polskiej Codziennie” zapowiedzieli w specjalnie wydanym oświadczeniu zgłoszenie sprawy do prokuratury. Ich zdaniem brak zezwolenia na emisję ich spotów to medialna cenzura

Polityczny tabloid

Nowa gazeta codzienna, która swoją premierę będzie miała za dwa dni przybierze formę tabloidu. Ma być dużo zdjęć i sporo polityki. GPC określa się jako dziennik o poglądach prawicowych. Ukażą się w niej teksty takich osób jak Ryszard Czarnecki, Jan Pospieszalski czy „Staruch” – siedzący w areszcie nieformalny przywódca warszawskich kiboli.