Czy praca Community to bułka z masłem?

SM_ogolne

Cały problem polega na tym, jak znajomi odbierają to, co robię na co dzień. Jeszcze jakiś czas temu, gdy pełniłam obowiązki Senior Community Managera, pytania o moją pracę wyglądały mniej więcej tak:

– Co robisz w życiu?

– Jestem Community Managerem.

– Czyli?

– Ogarniam konta klientów w Social Media.

– Czyli w pracy siedzisz na fejsie? Ale faza!

 

Jasne, że jest fajnie. Uwielbiam moją pracę , ale ona niekoniecznie wygląda tak, jak większość znanych mi ludzi myśli. Zadania Community to nie tylko scrollowanie i lajkowanie słodkich kotów, ewentualnie zapisywanie ich na dysku (smiesznykotwmisce25.jpg lub asdasdfgdf.jpg).

Jest tego trochę więcej. Sądzę, że powinniście wiedzieć, że dobry i ogarnięty Community spina ze sobą wiele rzeczy, m.in. prace działu graficznego, uwagi od klienta, uwagi od Account Managera oraz swoją kreatywność. No właśnie, teraz przez chwilę o tym ostatnim. „Cała sztuka” w tej pracy polega na płynnym przełączaniu się między projektami, nawet wtedy, gdy ich rozstrzał tematyczny jest całkiem spory. Jednego dnia możesz być ekspertem od armatury, wegańskiego jedzenia, paneli drewnianych i tratw. A potem wieczorem wracasz do domu i wcale nie patrzysz ze wstrętem na Facebooka. Jak to możliwe?! 🙂

Umiejętność komunikowania się językiem Twojego klienta, użytkowników, którzy są fanami marki i płynnego przechodzenia od tematu do tematu, a przede wszystkim planowania swojej pracy najczęściej na kilka tygodni do przodu – jak widzicie obowiązki wyglądają trochę inaczej, niż większość osób myśli. Dobra organizacja (i porządek na biurku, wśród miliona karteczek!) to podstawa 🙂

Zatem musicie mi uwierzyć – praca Community to może i bułka z masłem, ale trochę zajmuje, zanim ogarniecie składniki, aby ją wypiec 😉