Facebook Poznań

Media interaktywne zmodyfikowały ludzkie zachowanie w niewyobrażalny sposób. Nie dziwi nas to już tak bardzo, ciągle się do tego przyzwyczajamy. Wpływają one także na kształt przestrzeni miejskiej, z którą codziennie mamy do czynienia. Czy czeka nas era inteligentnych miast? Być może. Tymczasem coraz popularniejsze są miejskie profile w mediach społecznościowych, czego przykładem może być popularny w portalu Facebook Poznań.

Inteligentne miasto (ang. smart city) to przestrzeń interaktywna, nasycona nowymi mediami, odsyłająca na każdym kroku do internetu (dzięki kodom QR), a nawet oferująca mieszkańcom darmowy do niego dostęp, nie tylko w ograniczonych strefach Wi-Fi. Posiadacze smartfonów już teraz mogą wchodzić z miastem w interakcję, doświadczając go o wiele intensywniej niż cała reszta. Mam na myśli chociażby skanowanie QR kodów, dzięki czemu można zwiedzać zabytki dowiadując się o nich dużo więcej niż „normalnie”. Tego typu funkcje umożliwiają nawet robienie zakupów za pomocą telefonu, czym zasłynął ostatnio w serwisie Facebook Poznań, gdzie po raz pierwszy w Polsce wprowadzono możliwość zakupów poprzez skanowanie kodów z przystankowych citylightów.

Inteligentnym miastom poświęcona została niedawna konferencja zorganizowana w Warszawie w ramach programu AMS dla miast. Prezentacje prelegentów dostępne są na stronie wydarzenia, więc chętnym polecam ich przejrzenie i samodzielną ocenę możliwości wdrożenia omawianych rozwiązań w Polsce. Mnie osobiście zainteresowała kwestia obecności polskich miast w mediach społecznościowych, poruszona w wystąpieniu dra Jana Zająca z firmy Sotrender, przygotowującej comiesięczne raporty na temat obecności marek na Facebooku. Skoro są tam wszyscy, dlaczego nie miałyby się tam znaleźć także miasta?

Mnogość i popularność miejskich fan page’y doprowadziła do uwzględnienia ich aktywności w raporcie Sotrendera. Władze największych polskich miast komunikują się za pomocą stron oficjalnych. Stawiają na Facebook Poznań, Kraków, Wrocław, Gdańsk i inne duże miasta, informując mieszkańców o ważnych dla nich sprawach oraz umożliwiając im wyrażenie własnego zdania. Oficjalne fan page’e miast liczą od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy fanów. Zdecydowanie bardziej popularne są strony nieoficjalne, prowadzone przez pasjonatów, miłośników lub zwyczajnych mieszkańców Wrocławia, Poznania czy Warszawy. Profil Warszawa Nieznana zgromadził już ponad 130 tysięcy fanów, depcze mu po piętach Poznań prowadzony przez członków agencji Płodni.com, niedawno świętujący okrągłą liczbę 100 tysięcy fanów. Do tej sześciocyfrowej dwójki zapewne dołączy niebawem Wrocław.

Dlaczego ludziom bardziej podobają się nieoficjalne kanały komunikacji? Pewnie można by udzielić wielu odpowiedzi. Najprostszą jest zwrócenie uwagi na publikowaną na nich treść. Urzędnicy z ratusza mogą pozwolić sobie na mniej swobody niż anonimowi często admini stron nieoficjalnych. Przekazują odgórnie ustalone komunikaty, często budzące sprzeciw mieszkańców krytycznych wobec piastujących władzę, co ujawnia się automatycznie na wallu. Przyczyn jest na pewno więcej, być może zostaną one opisane w przygotowywanym przez Sotrender specjalnym raporcie o polskich miastach na Facebooku, na który z niecierpliwością czekamy.