Facebook Stories

Facebook wydał nowy produkt – Facebook Stories (FS). Jeszcze dwa tygodnie temu mało komu mówiła coś ta nazwa, nie było o tym specjalnie głośno. Kilka miesięcy temu o wchodzącym Timeline mówiło się długo wcześniej, być może teraz chciano uniknąć tysięcy pytań i nadziei. W dzień startu produktu świat obiegła informacja o nim, od razu każdy mógł zobaczyć jak działa, skorzystać z jego funkcjonalności. Nie jest ona bogata, a wręcz banalna: użytkownicy piszą swoje opowieści, pod brandem Facebooka, rewelacja! 😉 W sieci znajduje się ogrom blogów, stron, po co więc FB tworzy coś własnego? Wszyscy powoli nasycają się całym FB, posty, czaty, reklamy, zdjęcia, aplikacje i tak na okrągło. Facebook wie co robić i stąd nowe elementy jak FS, który pozwala na integrację z naszym kontem. Patrząć na działania całej firmy dążą do tego by użytkownik swoje życie w Internecie miał w jednym miejscu. Już teraz posiadając uzupełnione konto mamy w nim zawarte: nasze informacje, edukacje, zdjęcia, związek, pracę, znajomych, zainteresowania, wydarzenia, opinie, notatki itp. Czego więcej potrzeba użytkownikowi będącemu na FB, porozmawia, poogląda, teraz nawet zacznie pisać opowieści, niedługo pewnie będziemy mieli mini Photoshop’a w wersji Facebook 😉 Użytkownicy są leniwi, komu chce się wchodzić na wiele stron www, jak można na jedną.

Ok, chcemy przecież skorzystać z tego wspaniałego narzędzia, co musimy zrobić? Wystarczy połączyć aplikację z naszym profilem i możemy opublikować naszą opowieść korzystając z poniższego formularza:

W którym wprowadzamy: treść opowieści, datę kiedy miało to miejsce, kto brał w tym udział (tagowanie), dodanie zdjęć, dodanie filmu. Facebook opublikował na sam początek przykłady opowieści, jeden z nich:

Nie zapominajmy o najważniejszym: tematyka. Nie możemy pisać o czym nam się podoba, Facebook wprowadził zasadę, iż wprowadzone opowieści muszą dotyczyć jednego oficjalnego tematu, który jest zmieniany co miesiąc. Temat na sierpień: „Remembering” (Pamiętanie). Nie jestem przekonany do tego systemu, co jeśli mamy napisanych kilka dobrych tekstów, a tematy kolejnych miesięcy kompletnie nie pasują do nich. Po roku może się okazać, że temat jest nieaktualny lub zmienilibyśmy w nim połowę i ostatecznie ląduje w systemowym koszu.

 

Chwytajmy za pióra i dzielmy się z prawie miliardem ludzi swoimi przeżyciami. Pamiętajmy jednak, by dotrzeć do większości, tekst w języku angielskim to obowiązek 🙂