Fejsbukowa antyreklama. Uważaj z kim zadzierasz

Marek, oddawaj kasę!

Facebook staje się rajem dla socjologów i osób obserwujących rozwój wirtualnej rzeczywistości. W ramach ciekawostki i obserwacji – uważaj z kim współpracujesz i nie spóźniaj się z oddaniem długu. Twoje nazwisko może trafić na czarną listę internautów. W sieci nie brak ogłoszeń o nieuczciwych firmach i osobach. Kilka potknięć i możesz stracić nie tylko interes ale i osobisty wizerunek. Jeszcze gorzej, gdy trafisz na Facebook’a. Tam informacje rozprzestrzeniają się w zawrotnym tempie i często zbierają niemałe poparcie wśród solidarnych użytkowników.

Siła social media

Popularność niejednego wydarzenia na portalu Facebook zaskakiwała niejednokrotnie samych twórców. Zarejestrowani użytkownicy bez przeskód mogą tworzyć sieci i grupy a także dzielić się zdjęciami czy informacjami – również tymi, które nie przemawiają na naszą korzyść.  Naukowcy już badają jak Facebook wpływa na nasze relacje a także wpływ oddziaływania portalu na całe społeczeństwo. Samo słowo „przyjaciel”, „znajomy” nabrało w dobie Faceooka zupełnie nowego znaczenia.

Era dzielenia się z internautami tylko przyjemnymi wiadomościami już dawno za nami. Psychologowie posuwają się do stwierdzeń, iż publikowanie informacji związanych z przykrymi doświadczeniami bywa dla niektórych wręcz terapią. Facebook stał się również idealnym miejscem do manipulowania wizerunkiem, nie tylko własnym.  Uważaj więc na to, komu podpadasz!