Jak IKEA wykorzystała Facebooka do promocji nowego salonu

Większość agencji i „specjalistów” od promocji w social media podchodzi do tematu standardowo – „tworzymy profil i wrzucamy kilka statusów codziennie”. Bardziej profesjonalni tworzą już QUIZy w których ukrywają marki dla których pracują. Kolejnym krokiem są aplikacje (choć to już rzadko spotykane bo a) trzeba wiedzieć jak, b) trzeba mieć zasoby IT, c) trzeba mieć chwytliwy pomysł). IKEA postanowiła podejść do tematu inaczej i wykorzystać najprostsze możliwości, z których użytkownicy Facebooka korzystają bardzo często. Do tego celu stworzono fałszywe konto konto managera IKEI, który publikował zdjęcia pomieszczeń zapełnione meblami i akcesoriami do wyposażenia mieszkania (które są oczywiście do kupienia w IKEI). Teraz pora na najciekawszy punk programu. Ten kto pierwszy otagował daną rzecz na zdjęciu otrzymywał ją. Jeżeli miałeś szczęście oznaczyć skórzaną sofę bądź wymarzone łózko – to wędrowało ono do Ciebie. Tak oto przedmioty zapełniające 12 pomieszczeń zostały w bardzo szybkim tempie rozdane.
Jaki efekt dla marki? O otwarciu nowego salonu IKEI dowiedzieli się wszyscy znajomi osób, które otagowały oznaczyły się na zdjęciach. Licząc, że średnio każdy z użytkowników posiadał 200 znajomych, a każde pomieszczenie wypełnione było 40 artykułami – mamy okrągłą sumę 96 tysięcy osób, które zostały zaangażowane w akcję.

Poniżej film z podsumowaniem całej akcji.