Jak za pomocą Facebooka niemoralnie wykorzystuje się naszą naiwność i chęć pomocy innym

1 like = 1 $
1 comment = 2 $
1 share = 3 $

do tego zdjęcie cierpiącego, wyraźnie schorowanego maluszka lub pobitego i zagłodzonego zwierzaka – każdy z nas kto ma konto na Facebooku, obecnie najpopularniejszym portalu społecznościowym na świecie spotkał się z takim widokiem. Jeżeli sami w to nie kliknęliście, to z pewnością zrobił to Wasz niejeden znajomy. Dlaczego? Z naiwności i niewiedzy.

Jak nas oszukują?

Na Facebooku znaleźć można całą masę stron, które przekonują nas do tego, że powstały po ty by pomagać. Oczywiście tym najbardziej cierpiącym i potrzebującym, z rzadkimi schorzeniami. Wciskają nam, że nasze kliknięcie pozwoli im naprawić ten okrutny świat, że nasz jeden ‘lajk’, którego w ciągu dnia i tak wielokrotnie naciskamy uratuje małe dziecko lub zwierzę. Że nasze „Lubię to!” sprawi, że sam Facebook przekaże dolara na poczet potrzebującego. Przecież nic nas to nie kosztuje, więc dlaczego nie kliknąć?

Otóż nie kochani, to perfidne oszustwo.

Facebook z pewnością nie zgodził się na to, aby przekazywać pieniądze za polubienie zdjęcia (nawet w tak ważnej sprawie). Ba, jestem przekonana, że strona stosująca takie praktyki nawet nigdy nie zgłosiła się do Facebooka z taką prośbą o pomoc.

Zdjęcie tego jak i innych dzieci najprawdopodobniej zostało skradzione i wykorzystane bez wiedzy i zgody jego rodziców lub rodziny. Jeżeli widzisz taki obraz to nie klikaj w niego i nie komentuj – nie pozwalaj by inni żerowali na cudzym nieszczęściu i zgłoś sprawę Facebookowi.

„Przecież nic mnie to nie kosztuje, a może mogę pomóc”

Chłopczyk ze zbombardowanej Faludży w Iraku, dziewczynka chora na rzadką odmianę raka czy wygłodzony pies – z pewnością nie są to odosobnione przypadki, ale klikając „Lubię to!” niestety im nie pomożesz. To niemoralna i nieodpowiedzialna próba nabicia fanów, podniesienia statystyk strony. Gorsza od żebrolajków, których również mamy już dosyć. Rozpowszechniając takie zdjęcia możesz spowodować jeszcze większe cierpienie rodziny dziecka, którego zdjęcie zostało wykorzystane w tak paskudny sposób. Nie słyszałam jeszcze ani razu o tym, by Facebook czy anonimowa organizacja charytatywna zgodziła się na taki sposób zbierania pieniędzy potrzebnych na pomoc dla nieznanego dziecka ze zdjęcia pochodzącego z nieznanego źródła.

Jak możesz pomóc?

Przede wszystkim jeżeli pragniesz pomóc sam możesz przysłowiowego dolara przelać bezpośrednio na konto wybranej organizacji charytatywnej. Sam możesz wybrać komu i w jaki sposób chcesz pomóc, a możliwości pomocy i wsparcia jest naprawdę wiele. Jeżeli zobaczysz na Facebooku podobne zdjęcie zamiast klikać „Lubię to!” – zgłoś oszustwo. To też nic nie kosztuje, a może możesz pomóc.

Jak to zrobić?