Lubienie nie pomaga!

Pomóż Basi, Karol zbiera na operację, uratuj psa, przygarnij kota – polub, udostępnij, przekaż dalej. Ile to razy na Twojej tablicy pokazało się zdjęcie wychudzonego zwierzaka, czy smutnego dziecka – mi tysiące. Ale czy to oznacza, że moi znajomi udostępniając takie informacje naprawdę angażują się w te akcje?

Nie chcę wyjść na sceptyka, który nie wierzy w chęci, dobre serca i altruizm innych, ale myślę, że większość z nich idzie na łatwiznę i uprawia facebookowy PR, tak naprawdę nie robiąc nic. Kliknąć jest bardzo łatwo, ale działanie i popieranie akcji w online nie przekłada się na offline, czyli faktyczne rezultaty oraz pomoc dla pokrzywdzonych. To, że damy Lajka nic nie znaczy. Jeśli naprawdę chcemy pomóc musimy się zaangażować i o tym właśnie jest kampania „Liking isn’t helping”, czyli „Lubienie nie pomaga”- która przykuła ostatnio moją uwagę.

Szokująca, ale jakże prawdziwa.

Zamieszczam kilka zdjęć z kampanii, która ma przekonać nas, że następnym razem zanim klikniemy lajka zastanówmy się, co tak naprawdę możemy zrobić, aby pomóc.

Nie wiem ja Was, ale mnie ona przekonuje.

Na koniec jeszcze ciekawostka – dorzucam aktualne statystyki popularności stron NGO  przygotowywane przez Wisetrends – narzędzie do analizowania, raportowania i optymalizacji działań w mediach społecznościowych.

Ciekawe ilu z Was lubi te strony?