Oscary- selfie paparazzi

Gala rozdania Oscarów co roku jest wielkim wydarzeniem, któremu zawsze towarzyszą ogromne emocje i zainteresowanie ze strony całego świata. Choć tym razem żaden polski film nie był nominowany do tej nagrody, to mimo wszystko nie było medium, które nie wspominałoby o tym przedsięwzięciu. Znane nazwiska, typowanie zwycięzców, oczekiwanie na suknie i plotki z czerwonego dywanu, to co roku powtarzany rytuał budzący medialny szum. Cała ceremonia rozdania nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej odbyła się w nocy z niedzieli na poniedziałek i można było ją bez problemu obejrzeć w telewizji, a także w sieci.

To międzynarodowe święto kina już po raz 86 przyciągnęło uwagę milionów widzów. Tym razem jednak ze względu na zimowe igrzyska w Soczi – wyjątkowo nie odbyło się pod koniec lutego, tylko na samym początku marca. Te dwa różne, ale niezmiernie ważne wydarzenia, mają ze sobą wiele wspólnego i niosą wyraźny ślad czasu. Przed laty oglądaliśmy je okiem kamery operatorów telewizyjnych lub fotoreporterów, tym razem mieliśmy jednak okazję obserwować je z perspektywy gwiazd i sportowców. Mimo, iż na co dzień wielu z nich deklaruje, że ściśle chroni swoją prywatność i broni się przed paparazzi, to podczas wielkich uroczystości bez obaw chwali się na Instagramie czy Tweeterze swoimi momentami i zdjęciami zza kulis – i to w czasie rzeczywistym. Można było zauważyć to szczególnie w tym roku- żadne oficjalne zdjęcie z rozdania Oscarów nie zdobyło takiego rozgłosu, jak celebryckie „selfie” .

To ciekawe, że przez social media – celebryci coraz częściej zmieniają się z „ofiar” nadmiernej popularności w paparazzi, sami pstrykając sobie zdjęcia w prywatnych sytuacjach i dobrowolnie je publikując. Prawdziwy znak czasu.