Siła social media i czarującego Aleksandra Orlova

O tym jak trudno sprzedać polisę wie niejeden ubezpieczyciel. Dobra reklama to również nie lada wyzwanie. Od 2009 roku wyjątkowo dobrze udaje się to brytyjskiej firmie Comparethemarket.com, która to dzięki przemyślanej taktyce aż do tej pory prowadzi kampanię „Compare the Meerkat”.

W reklamie ubezpieczeń komunikacyjnych firma wykorzystała… surykatkę (ang. meerkat). Czarujący futerkowy gryzoń nazywa się Aleksander Orlov i robi nie lada furorę na Facebooku i Twitterze. Kampania swój początek miała w mediach tradycyjnych. W pierwszym spocie reklamowym Aleksander wyraził swoją frustrację ciągłym zakłócaniem spokoju przez internautów. Ci zdaniem surykatki szukając najlepszych ofert ubezpieczeń zamiast na stronę CompareTheMarket.com trafiają na CompareTheMeerkat.com (internetowa agencja matrymonialna dla futrzaków).

Już same spoty z uroczym Aleksandrem szybko zapadły w pamięć, jednak boom rozpoczął się dopiero, gdy Orlov zaczął tweetować i udzielać się na Facebooku (obecnie 784.129 fanów). Fani regularnie udzielają się na tablicy Aleksandra i z niecierpliwością czekają na jego wypowiedzi, których nieraz jest nawet 6 dziennie.

Przykłady wpisów Orlov’a:

„Nie jestem dobrym materiałem na maskotkę”

„Jutro zaczyna się w Rosji Tydzień Mody. Wprawdzie moje zaproszenie do udziału w tej imprezie w roli modela MeerKatwalk jeszcze nie przyszło, ale spodziewam się go lada chwila”

„Cały weekend przesiedziałem w jacuzzi i mam pomarszczone łapki”.

Internauci go kochają, konkurencja nienawidzi

Kampania z futrzakiem przyniosła znaczne zyski. Jak doniósł portal Mashable.com już w ciągu pierwszych dni po premierze spotu firmie udało się osiągnąć 75% miesięcznych przychodów. Roczne przychody wzrosły aż o 90%. Urocza surykatka wie jak prowadzić interesy. W końcu pochodzi i mieszka w Moskwie, gdzie jej pradziadek walczył w trakcie wojny. Jak sama określa, praca dla brytyjskiej firmy ubezpieczeniowej do honor dla jej całej rodziny i surykatek na całym świecie 🙂

Aleksander z rodziną